Moim zdaniem, nadszedł moment, kiedy trzeba robić wszystko co możliwe, żeby Gienia nie cierpiała. W jej wieku i stanie, zadbałabym o skuteczność terapii, żeby jak najmniej cierpiała. Wszyscy wiemy, ze czas nie stoi w miejscu, a Gienia nie robi się młodsza Duzo zalezy jeszcze od progu odporności na ból, jak widać , że cierpi i sobie z tym nie radzi . Pamiętam jak stawała na łapy po Metacanie i vit B i jaka była wtedy szczęśliwa. Jeżeli może poczuć ulgę , ja bym spróbowała z tym lekiem.