Czytam sobie ten wątek i cały czas mi się buzia śmieje... BO UDAŁO MI SIĘ I MAM TAK WSPANIAŁEGO PSIAKA JAK LUNA :D Luna dostarcza tyle radości że niech żałuje ten, który ją porzucił!!! Buziaki na dzień dobry rozdaje obowiązkowo :) Jak w porę powiem NIE to pohamuje chęć skoczenia w nagrodę zawsze ją wytarmoszę za uszka, troszkę pogłaszcze po brzuszku :) ma duży teren do biegania więc na spacerek chodzimy tylko wieczorami - tak żeby zapoznała się z okolicą. Trochę niepokoi mnie bo jak ktoś wychodzi za furtkę usilnie próbuje podążyć za nim i zastanawiamy się czy nie lepiej narazie odpuścić chodzenia na spacery żeby przyzwyczaiła się że ma "swój teren" poza który nie wychodzi jak nie ma smyczy... Chociaż robi takie fajne postępy na spacerach że aż szkoda mi to zaprzepaścić... oczywiście nadal kładzie się jak jej sie zapina smycz, ale uczę ją "SIAD" i siada wtedy szybko uda mi się zapiąć smycz po czym i tak sie kładzie hehe Pojętna z niej Sunia i myślę że szybko się tego oduczy ;)