Witam witam!
Przepraszam, że tak długa znaku życia nie dawałyśmy, ale zasypały nas obowiązki, żywcem nie było kiedy na spokojnie przy necie usiąść!
Nalah skończyła 5 miesięcy, nadal jest szalona i wcale jej nie przechodzi :loveu:
Skończyłyśmy w zeszłym tygodniu sportowe przedszkole z rewelacyjną i przewspaniałą trenerką, którą i ja i przede wszystkim Nalah pokochała na zabój. Zabieramy się teraz powolutku do agility, przed nami sezon późno jesienno-zimowy, więc pewnie wiele nie powalczymy, ale od wiosny ruszamy na całego, bo i wiek będzie już w sam raz do agility :-)
Nalutek rośnie i rośnie, latem, zimą na wiosnę :-) hehe 40 cm pękło i na razie porzuciłam mierzenie, co by się nie stresować :-(
A na nasz wzrost cieszy się trenerka agility, bo dla Niej im wyższa tym szybsza!
Próbowałam zarejestrować się na naszą pierwszą w życiu wystawę i klops, akurat w Kielcach nie da się zarejestrować psa bez nostryfikacji rodowodu i jesteśmy ugotowane.. :-(, ale nic to, do Rzeszowa w lutym będziemy przygotowane jak trzeba :razz:
Pozdrawiamy