Rowniez tutaj chcialam ogromnie podziekowac Pani Luizie za to, ze mimo takiej odleglosci przyjechala po Piksia vel Fikusia i zabrala go do siebie. Jeszcze raz dziekuje wszystkim dziewczynom ktore opmagaly w oglaszaniu Pikusia :) Wspolnymi silami udalo sie..... teraz Pikus jest szczesliwy