Jump to content
Dogomania

smoko

Members
  • Posts

    3
  • Joined

  • Last visited

smoko's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Hodowca zareagował, wet natychmiast zdiagnozował i piesek był od razu leczony. Dzisiaj dostałam jego zdjęcia i przepadłam. Śladów na kufie już prawie nie widać. Może jestem szalona, ale.... już jest mój. :) Przyjedzie do mnie za dwa, lub trzy tygodnie, po ostatnich szczepieniach z drugiego końca Polski. Mam nadzieję, że będzie się rozwijał zdrowo. Pani z hodowli była ze mną bardzo szczera i nie mam zastrzeżeń do hodowli, a piesek... podbił moje serce i tyle. Jak już pisałam ma być psem do kochania - nie planuję go rozmnażać, nie mam czasu na wystawy. Bardzo dziękuję za wszystkie rady. Proszę o kciuki, żeby było dobrze :grins:
  2. Piesek ma obecnie 3 miesiące. Nie wiem dokładnie jakie leki mu podawano, wiem, że były to antybiotyki i sterydy. W tej chwili nie bierze już leków od tygodnia. Za tydzień zostanie po raz kolejny zaszczepiony i ma do mnie dojechać po wszystkich badaniach krwi, jako zdrowy pies. Konsultowałam się z wetem. Dowiedziałam się, że choroba raczej nie nawraca (choć oczywiście wszystko może się zdarzyć), ale w związku z leczeniem sterydami piesek na pewno przez jakiś czas będzie miał obniżoną odporność i powinnam mu podawać preparaty wzmacniające kości, tak profilaktycznie. Troszkę się martwię, bo to duża rasa i ewentualne leczenie tanie nie będzie. Z drugiej strony, nawet biorąc zdrowego psa, może się okazać, że trzeba go leczyć i też mu tej pomocy przecież nie odmówię. Waham się i nie wiem co robić...
  3. Witam, Jestem nowa na forum. Przygotowuje się do zakupu psa i potrzebuję pilnie informacji. Otóż psa kupuję oczywiście rodowodowego i z hodowli. Niestety mój piesek będąc jeszcze u hodowcy zachorował na ropowicę po szczepieniu. W tej chwili piesio ma się już dobrze, nie ma już ropiejących strupów, pewnie będzie miał kilka blizn na kufie, ale to nie ma znaczenie dla mnie - nie zamierzam go wystawiać, rozmnażać, to ma być pies do kochania, a na psa rasowego zdecydowałam się wyłącznie dlatego, że chcę psa o ustalonym charakterze. Dlatego też mocno kusi mnie propozycja tańszej sprzedaży mojego wymarzonego psa (około 1/3 wartości zdrowego szczeniaka). Chciałabym jednak wiedzieć, że nie wpuszczam się na minę. Hodowca zapewnia, że choroba jest jednorazowa, przemijająca, nie niesie ze sobą żadnych skutków dla dalszego zdrowia i rozwoju pieska. Ja oczywiście wiem, że każdy pies może chorować i bezwzględnie zapewnię mu weta, jeśli będzie taka potrzeba. Jeśli jednak z góry wiadomo, że pies będzie "łapał" wszystkie infekcje z racji przebytej ropowicy to wolała bym jednak dopłacić więcej i kupić psa "pełnowartościowego" (okropnie to brzmi) niż potem patrzeć na cierpienia ukochanego zwierzaka. Może moje rozważania wydają się wam bezduszne, ale zwyczajnie nie stać mnie na psa specjalnej troski (mam jeszcze koty, też nie bardzo zdrowe) a tego konkretnego psa nie widziałam jeszcze nawet na zdjęciu, więc nie jestem do niego przywiązana na razie. Bardzo proszę o odpowiedź ludzi, którzy zetknęli się z tą chorobą. Czy piesek który ją przeszedł rozwija się normalnie? Czy są z nim jakieś problemy?
×
×
  • Create New...