Korek i jego nowa przyjaciółka poznały się przed schroniskiem, z zainteresowaniem obwąchały, a potem poszliśmy na spacer. Gdy przepięliśmy Korka na długą linkę Arija zaczęła zachęcać go do zabawy, co jemu na szczęście się podobało. Następnie jeszcze poszliśmy na wybieg aby pobiegały sobie razem bez smyczy. Widać było, że Koreczek przywiązał się do Pawła (podbiegał, tulił się). Państwo bardzo fajni, aktywni. Wieczorem dostałam obszernego, bardzo miłego e-maila. Korek - teraz Saxon świetnie zgrał się z Ariją, nieprzerwanie bawiły się (bardzo delikatnie, bez warczenia, bez pisków) przez 3 godziny. Myślę (tfu tfu, co by jeszcze nie zapeszyć), że będzie miał jak w raju :). Piękne tereny w pobliżu, wycieczki górskie, dużo miłości i pieszczot ze strony właścicieli oraz wspaniała psia towarzyszka Arija :)