Witam jestem właścicielką 4letniej suczki kundelka średniej wielkości . Została zabrana od pana, który oddawał ją na dachu samochodu i prawdopodobnie za wcześnie odebrana od matki :shake:. Dziś mam bardzo dużo kłopotów z nią.Do mnie i do mojej mamy jest urocza nie gryzie, słucha się i wykonuje komendy, jednak jak zobaczy innego psa jeży się na karku i podnosi wysoko ogon i szczeka jednak dziś na spacerze szłyśmy na smyczy i były 3 jamnikowate psy latające luzem dodam że zawsze jak je widzi na ich podwórku to jest w stosunku ich bardzo agresywna a dziś jak podeszły do niej to najpierw chciała je pogonić a potem skulony ogon i zaczęły się witać i bawić lecz nagle wyskoczył wielki pies, który był dobrze nastawiony do suni lecz ta położyła się najpierw a jak podszedł to prawie ugryzła go dodam że smycz nie była napięta tylko luźna.
Proszę o jakieś wskazówki jak mam z nią postępować.