Naprawdę wspaniały dom! :) ja tak sobie myślę, że jak te koty się na niego rzuciły, to może to ugryzienie było ze strachu i obrony, ale skierowane w stronę kotów, a w tym całym zamieszaniu i próbie ratowania mu oczu przez Panią Elżbietę chwycił tę rękę przypadkiem zamiast właśnie czapnąć kota, oczywiście w obronie.