witam, przeczytałam cały wątek, poniewaz mam psa z achlazją, to "pseudo york", wyrwany z nielegalnej chodowli. MA 5 lat i niedawno zdiagnozowano u niego tą przypadłość, oczywscie wszystkie objawy występują, poczaszy od zwracania wszelkiego pokarmu po odkrztuszanie i charczenie,tylko martwie mnie jedno i niewiem skad to sie bierze, moj pies co chwile tak jakby sie "napina" cały, jego miesnie sie napinają, w calym ciele, trwa to z 2 , 3 sekundy, potem tak jakby sie dławił i nie mógł złapac powietrza. Czesto poprstu "tylko" charczy i sie dławi, ale to napinanie sie mnie zastanawia. dziś straci przytomosc podzas wymitowania, zwrócil cala tresc oczywscie nie strawiona i padł normalnie jak kłoda, zero kontaku, potrzasnelam nim, wylalo sie z niego reszte i otrzeźwiał, wet powiedział bo odrazu zadzownilismy ze pewnie mu wleciał pokarm do tachawicy i porstu nie mogl zlaac oddechu. Teraz bardzo sie o niego boję, bo niewiem czy nie umrze podczas snu:( czasem dziwnie staje nagle na srodku pokoju i sie nie rusza, stoi bez ruchu jakby nagle zamarł, albo jak spi to kładzie głowe tak nietypowo, czytałam ze tak sie dzieje jak pieski nie moga oddychcac, ale to by oznaczalo ze on ma juz zachłystowe zapalenie płuc.. ?? dodam ze jeszcze do tego ma ibd. mial robiony kotrast i ma 5 razy szerszy przelyk w pewnej czesci niz powiniein miec. Wet tam gdzie robilismy badanie powiedzl ze nie ma senu operwac bo moze sie pogorszyc i przełyk bedzie "wrazliwszy" jeszcze bardziej bo bedzie juz "naruszony" niewiem co robic, zrobilam mu krzesleko do karmienia wczoraj, on prawie nie je nic, nie pije, schuda, sama skóra i kosci, co wroci na własciwy tor w miare to znwou sie pogarsza, i te okropne "napinania" ktore sa czasem co 2, 3 minuty:( leki jakie dostaje tj metronizdaol i nospa. doradzcie cos bo niewiem co robic, nie chce go uspypiac:(