witam jestem tu poraz pierwszy, pisze do was bo mam pewien problem. Wczoraj przygarnelismy 1.5 roczna suczke golden retriviera. Wczoraj troche popiskiwała widac bylo ze teskni za poprzednim domem, ale dzis widze ze w mieszkaniu juz jest lepiej, lezy obok mnie na lozku, bawi sie swoja pileczka i je. na dwor ze mna wychodzila, fakt ze byla rozproszona i sie bardzo rozgladala ale swoje potrzeby zalatwiala normalnie, az do dzis do godz 16, jak chcialam z nia wyjsc z mieszkania wychodzi chetnie cieszy sie ale jak juz dojdziemy do drzwi od klatki, stanie zaprze sie i nie chce isc dalej. Nie chce jej brac na sile bo to spoteguje tylko ten stres. Jak dotad nie zalatwila sie w domu ale kompletnie nie wiem jak ja namowic na to zeby wyszla:( smakolyki nie pomagaja... poprzednia wlascicielka mowi ze na poczatku u niej tez sie tak zachowywala i ze jej przejdzie ale ja sie bardzo martwie...