Jump to content
Dogomania

Iwon_Ad

Members
  • Posts

    21
  • Joined

  • Last visited

Converted

  • Location
    Poznań
  • Interests
    literatura popularnonaukowa, ogrodnictwo, oczywiście - psy! ;D
  • Occupation
    dogsitter ;P

Iwon_Ad's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Warto też by dostała dodatkowe białko - dodawaj do posiłków w postaci mięsa, zamiennie z białym serem oraz raz w tygodniu gotowane żółtko jaja - i witaminy. Zapewnij jej i nieco ruchu - ale na razie nie forsuj jej zbytnio, dopóki nie nabierze odpowiedniej wagi i kondycji (zwłaszcza że, jak mówisz, ma już 7 lat) :)
  2. A w jakim wieku jest sunia? - od tego zależy, jakie dawki powinna otrzymywać. I czym do tej pory była karmiona w schronisku?
  3. [quote name='Aśka Belkowska']Wczoraj było czyściutko!!! Ciekawe jak dzisiaj, zwłaszcza że spacerek był owocny :cool1: i wyczerpujący - spotkaliśmy ulubiona yorczke, która po 5 minutach zabawy na mokrej trawie wyglądała jak jeżyk :lol:.[/QUOTE] No widzisz, nauczy się :) Chociaż może to potrwać nieco dłużej, bo psiak ma już 6 miesięcy i jak mówisz, do tej pory załatwiał się na gazety... Naukę czystości zacznij od zaraz - zlikwiduj wszystkie gazety (już dawno ich nie powinno być...!). Umyj podłogę środkiem likwidującym zapach psiego moczu (najlepiej wodą z octem albo chlorem). I jak najczęściej wyprowadzaj psa na dwór - nagradzaj go za zrobienie siusiu na trawce. Powodzenia ;)
  4. Malamuty są nieco oporne na naukę, dlatego nauka czystości może Tobie zająć więcej czasu... Myślę, że po pierwsze powinnaś usunąć z podłogi zapach moczu - nie jakimiś ajaksami, ale najlepiej wodą z dodatkiem octu lub chloru. Myj podłogę za każdym razem kiedy ją zasika, żeby nie czuła zapachu. Po drugie - przerywaj siusianie w domu i szybciutko ją wyprowadzaj na dwór. Zastanawiam się, czy to nagminne siusianie nie jest spowodowane zmianami na tle nerwicowym? Zwłaszcza, że jak mówisz, na dworze sika w biegu... Poobserwuj ją, czy nie jest czymś nadmiernie pobudzona w momentach krótko przed siusianiem.
  5. Takiego zachowania nie należy ignorować pomimo, że szczeniak ma 6 tygodni, bo może dojść do utrwalenia niepożądanego odruchu. Zdecydowanie reagować. Ale odradzam izolację. Po wypuszczeniu z klatki 'wymęczyć' psiaka zabawą. Jeśli będzie próbował skakać na nogę - chwycić za skórę na karku ze słowami: 'nie wolno', po czym posadzić obok własnych nóg, przytrzymując psa za skórę na karku przez chwilę w pozycji siedzącej. Po chwili zwolnić psiaka, niech pobiega. Powtarzaj to ćwiczenie tak długo, aż psiak skojarzy, że takie zachowanie nie jest pożądane :p
  6. [quote name='LadyS']Jak się nie ma argumentów, to się atakuje ad personam ;) Właściciel z psem pracuje, ale cóż - wszystkiego od razu nie przeskoczy, poza tym nie jest to jakoś wybitnie przeszkadzające w życiu;a już na pewno nie da się tego osiągnąć Twoimi metodami :evil_lol:[/QUOTE] Czytaj ze zrozumieniem. A moje metody nigdy mnie nie zawiodły ;)
  7. [quote name='LadyS']A ja znam psa, który sra wyłącznie na chodniku. Na trawie, piasku, ziemi - nie i już, musi być chodnik. Właściciel sprząta. Jak to się ma do kultury? No bo przecież sra psem na widoku, no ale sprząta?[/QUOTE] Jeżeli nie rozumiesz tych zależności, to Twój problem... A właściciel powinien nad psem popracować i to szybko.
  8. [quote name='Soko']Zacznę się tym przejmować jak przestanę widywać ludzkie kupy i kupkających ludzi w krzakach - także kilka kroków od mojego domu, bo zaraz przy domu mam las. Idąc w głąb można się spodziewać wielu ciekawych widoków :cool3:[/QUOTE] Właśnie przy takim podejściu do sprawy, porządni psiarze tracą dobrą opinię wśród społeczeństwa :roll: Kultura osobista zawsze i wszędzie.
  9. Drogie Panie, istnieje coś takiego jak zasady życia społecznego, które obejmują poszanowanie estetyki innych osób. Swoje psy wyprowadzam z dala od trawników i okien, między innymi dlatego, że widok kupkającego psa jest dla wielu ludzi obrzydliwy - zwłaszcza, jeśli przydarzy się mu niezła laksa i nijak do woreczka nie da się jej wciągnąć. A i siusiu też perfumami nie pachnie :evil_lol:
  10. Ja obecnego swojego podopiecznego 'traktuję' suchym szamponem - nie jakoś rytualnie, ale jedynie w razie potrzeby, jak się wybrudzi... Codziennie za to obowiązkowo mycie włochatych łap po spacerach ;)
  11. Brawo! Wypracowałaś sobie pozycję lidera .Tak właśnie zachowuje się podporządkowany pies, okazując szacunek Mimo, iż brakuje Tobie pewnej spontaniczności w kontaktach z psem, nie zmieniaj tego ,bo zaczną się kłopoty. Niestety coś za coś.:)
  12. Według mnie stały opatrunek w tym wypadku nie jest korzystny, ponieważ uniemożliwia dostęp powietrza przez co pęknięcie trudno się goi. Dobrą metodą jest, przemycie łapy środkiem odkażającym, a następnie systematyczne smarowanie maścią z witaminą A lub linomagiem.
  13. Życzyłabym sobie i przyszłym użytkownikom tego forum, właśnie takiej kultury wypowiedzi, jaka została zaprezentowana w paru ostatnich postach :) Warto przyłożyć się także do propagowania wśród społeczeństwa - przyszłych właścicieli psów - większej świadomości, kultury i odpowiedzialności za posiadane zwierzę. Również pozdrawiam!
  14. [B]Evel -[/B] w żadnej mojej wypowiedzi nie ma stwierdzenia, że 'sterylizowana suczka została odbierana przez jakiegoś psa jako samiec i rywal', natomiast jest powiedziane, że wydzielają niejednoznaczny zapach i z tego powodu mogą paść ofiarą agresji. Być może nie wyraziłam się jasno. Wymieniając skutki kastracji podałam przykłady z pogranicza tych ciężkich. Oczywiście choroby też mają swoje odcienie. [B]hecia13 -[/B] nauka przybiera różne oblicza, w zależności od tego, jak daleko posunęła się naprzód. Ale im więcej badań, tym więcej nowych interpretacji. I o to chodzi. Wtedy dyskusja jest konstruktywna. Pies traktuje rodzinę jak stado zastępcze. Na samej górze jest przewodnik, czyli osobnik alfa, następne miejsca zajmują jej poszczególni członkowie, a na końcu pies. Jeśli pies nie ma tak poukładanej kolejności, to może dochodzić do agresji wobec poszczególnych członków rodziny. A konsekwencje w postępowaniu jak najbardziej. [B]LadyS -[/B] zdarzają się seksualne zachowania wobec członków rodziny (wskoczył Ci kiedyś pies na nogę?), ale takie przypadki należy bezwzględnie korygować. Z takimi zachowaniami należy się liczyć zanim zdecydujemy się na zakup psa. Ubytek hormonów następuje w nieznacznym procencie w skali roku. Może wyrażam się niezbyt precyzyjnie. Są rasy [U]uważane przez ludzi [/U]za rasy dominujące. Stąd lista najbardziej niebezpiecznych ras. Ale oczywiście nie znaczy że to 100% populacji danej rasy. [B]Delph - [/B]Rozumiem te problemy, o których piszesz, ale może warto przetrzymać okres dojrzewania fizycznego, który nie idzie w parze z rozwojem emocjonalnym? Starszy pies się 'wycisza'. Może względem decydującym o wyborze płci jest różnica i w budowie i wzroście, czyli ta zewnętrzna, najbardziej widoczna na pierwszy rzut oka. [B]Ajula -[/B] jesteś szczęściarą jeśli chodzi o zdrowie Twoich psów. Nie generalizuję. Powtórzę tylko, że przypadki chorób po kastracji zdarzają się - często, ale epidemii oczywiście nie ma. Na koniec chciałam uściślić pojęcie - pierwotne instynkty - bo, jak myślę, nie rozumiemy się do końca. To szerokie pojęcie stosowane w nomenklaturze kynologicznej. Odnosi się do rodziny naczelnych i nie chodzi wyłącznie o zachowania seksualne. Być może z nieznajomości tematu [U]od podstaw[/U] wynika Wasza nieumiejętność radzenia sobie z szeroko pojętą agresją u psów. Warto wziąć podręczniki do rąk i poszerzać wiedzę z zakresu kynologii. Chociażby po to, aby kompetentnie doradzać innym i rozpoznawać tło psiej agresji, nie biegając na skróty (kastracja).
  15. [B]Delph[/B], rozumiem Twoje argumenty, ale ich nie akceptuję. Weźmy pod uwagę strukturę stada wilków. Tylko samiec alfa może parzyć się z samicą alfa. Ponad to, alfa może parzyć się także z samicami stojącymi niżej w hierarchii stada. Pozostałe samce muszą obejść się smakiem, a za próby są bezwzględnie karcone. Moglibyśmy powiedzieć, że te skarcone są 'biedne' i się 'męczą'. Ale one dzięki temu uczą się zasad obowiązujących w stadzie. Tę cechę wykorzystujemy, ucząc nasze domowe psy. Rodzina to stado. W stadzie obowiązują zasady. Nie wolno brudzić, kraść jedzenia ze stołu, a na spacerach nie wolno zbierać śmieci i atakować innych psów. Wbrew pozorom, psy świetnie się odnajdują w tym gąszczu i te zasady akceptują. To my zbytnio je antropomorfizujemy. One oczywiście odczuwają, ale inaczej. Co nie znaczy gorzej. Nie wiem, czy się wyrażam jasno. Chodzi mi o to, że naszym pupilom można 'wklepać' wszystkie obowiązujące zasady bez mechanicznej ingerencji. Ale to wymaga nakładu pracy, czasu i wiedzy. A my z reguły idziemy na łatwiznę. Natura jest bezwzględna i z naszego punktu widzenia okrutna. Ptak wyrzuca z gniazda słabsze pisklę, a lew zagryza nie swoje potomstwo, aby przekazać wyłącznie swoje geny. Psią naturę powinniśmy zgłębiać poprzez ich pierwotne instynkty. I na koniec - jaki sens przy zakupie psa ma wybór płci, skoro po jakimś czasie poddajemy go zabiegowi? A przecież chcemy się cieszyć pełną gamą zachowań psa, wynikającą także z jego przynależności do danej płci.
×
×
  • Create New...