Od razu powiem, że socjalizacja to raczej nie jest żaden powód, bo jest tysiące miejsc do socjalki i nie widzę sensu robienia tego akurat w kościele..
Kościół to miejsce święte (przynajmniej dla chrześcijan), przychodzimy tam dla modlitwy. To oczywiste, że nie powinno się wprowadzać psów do świątyni, w końcu one się nie modlą. Poza tym powód jest też inny - taki sam jak zakaz wprowadzania psów do sklepu, muzeów - czystości, robienia hałasu itp. Może właściciele obiecują, że piesek nie będzie się wiercił ani się nie załatwi, ale sami dobrze wiemy, jak często się te obietnice kończą. Ciężko nad tym zapanować, żeby akurat coś psa nie zdenerwowało i nie zaczął szczekać albo nagle nie zrobił kupki - przecież nawet najgrzeczniejszym psom się to zdarza. W kościele też jest głośno, a psy są w końcu wrażliwe na hałas.
To nie jest tak, że psy wynocha, bo nie mają duszy. Z własnego doświadczenia wiem, że często bez problemu można wejść z psem na teren kościoła, a jak pada albo jest zimno, stanąć albo usiąść w przedsionku. U mnie cały czas kręcą się jakieś psiaki w pobliżu kościoła, gdy jest ciepło ludzie zabierają je i siadają z nimi na ławkach na dworze.
Oczywiście toleruję to, że możesz wyznawać inną wiarę. Ale nie widzę robienia problemu z tego, że msza odbędzie się na wystawie. Z tego co wiem ring główny zajmuje 1/3 głównej hali, a jeszcze są przecież trybuny i korytarze. I myślę, że nie będziesz jedynym wystawcą, który nie uczestniczy we mszy, a inni jakoś zamierzają dać sobie radę.
Nie zamierzam już robić OT w wątku o wystawie, jeśli ktoś bardzo chce podyskutować zapraszam na PW. ;)