Nelson się szybko zaaklimatyzował . Wybieg ma niewielki - 25 arów ogródka - ale sądząc po harcach jakie wyprawia jest zadowolony ... chyba ;) . Miejsce spokojne , ogrodzone , bezpieczne . Co do zachowania - pieszczoch , pieszczoch i jeszcze raz pieszczoch ... Z gatunku tych co to : całować , pieścić , głaskać , tulić .. po prostu .... :cool2:. Wychodzi z założenia , że człowieki właśnie do tego są stworzeni :-) . Zdjęć nie mogę normalnie zrobić , bo jak tylko przykucnę zaraz ładuje mi się na kolana :bigcool: . Ale może dojdziemy do stanu , w którym siądzie , położy się , stanie dwa metry ode mnie i nie będzie się ruszał ... w co niestety wątpię :-) .
Jak tylko uda mi się zrobić jakieś normalne ( godne zaprezentowania szerokiemu forum ) fotki , natychmiast je zamieszczę .
Nelson polubił całą Rodzinkę czyli żonę , syna i mnie ale zdecydowanie mnie obrał sobie na szefa ... tam gdzie ja tam on ... ale ..... fajnie mi z tym , taki ważniejszy jestem teraz :eviltong: .
Pozdrawiam wszystkich !!!!