dobasi
Members-
Posts
32 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dobasi
-
[quote name='stzw']Lexus pojechał do nowego domu. Był to pierwszy i ostatni mój pies, którego wątek pojawił się na dogomanii. Wszystkim, którzy trzymali kciuki za Lexusa serdecznie dziękuję. Pozostali-przemądrzali : przestałam dziwić się, że asty uznawane są za rasę agresywną. Poziom agresji "przyjaciół", "opiekunów" i "właścicieli" tych psów na niniejszym forum uświadomił mi, że te psy nie są złe, one tylko upodabnia się do właściciela. Ta rasa też się tak "zapluwa" jak uczestnicy tego wątku. Wreszcie wiem, dlaczego :-) Dla mnie temat Lexusa jest zamkniety.[/QUOTE] Super, bardzo się cieszę. Popieram Panią od samego początku! Czekam na info z nowego domku no i oczywiście na zdjęcia na mojego pw e-maila;) zna Pani. I głęboko w d... proszę mieć te durne opinie i wypowiedzi ludzi, którzy go nigdy na oczy nie widzieli.
-
[quote name='WiosnaA']Nie trzeba psa znać osobiście,wystarczy trochę wyobraźni, chyba,że ktoś nigdy nie miał z narkozą doczynienia :shake:. Zupełnie przypadkiem tu trafiłam i aż mnie ciarki przechodzą jak czytam :shake:. Mój pies (oceniony 6-7lat) był zdrowy, dobre wyniki badań przed zabiegiem, po kastracji w trzeciej dobie odszedł :-( , nagle , przy mnie, w domu :-(....nie miał apetytu po zabiegu, podwyższony mocznik , sekcja wskazała na niewydolność krążeniowo-płucną. Lexus ma 9 lat,jeśli już naprawdę konieczna jest kastracja i chcecie faktycznie psu pomóc,to nie fundujcie mu tego :shake:. Nie wyobrażam sobie po zabiegu pakować psa w samochód i wieźć taki kawał drogi w obce miejsce, dla mnie to jest znęcanie...widać za mało doświadczył ten pies i trzeba mu zafundować więcej :-(.Trzymaj się piesku!:-( :shake::shake:...Nie rozumiem tym bardziej!.......:shake::shake:[/QUOTE] no i po co takie komentarze! przypadek jeden na milion!
-
[quote name='baster i lusi']stajesz się arogancka i tak naprawdę nie wiem o co Ci chodzi.Nie wszystkie psy możemy wziąść do siebie co za głupie stwierdzenie weżcie psa do siebie.Na drugi raz dobrze się zastanowię i dopiero wtedy pomogę ,,przelewem".Jak dla mnie każda złotówka jest na wagę złota by móc uratować psa i ja za każde 5 zł dziękuję by Kasia z mojego podpisu mogła dochodzić do siebie w hotelu.[/QUOTE] Kochani pamiętajcie, że pieniądze to nie wszystko! Wiem, że są ważne, dla ratowania zdrowia i życia bidulków! Ale udzieranie rad, osobą, które od lat zajmują się zwierzętami i mają styczność z okrucieństwem na co dzień jest nie w porządku! Lexiu miał szczęście że trafił do Nadira! Sama opłacam ppobyt i leczenie konia wyrwanego z transportu śmierci, więc nie oceniajcie mnie jako że trol, arogancka itp (być może na moim Karusku niedługo będę mogła jeździć)! Chodzi o dobro zwierząt i po to "dogomania" została stworzona!!!!
-
[quote name='agaga21']stzw wie co robi a wszyscy pozostali plotą bzdury :):) fajnie. słyszałaś takie powiedzenie? jak ci jedna osoba powie, że masz ogon to nie uwierzysz, jak 2 osoby ci to powiedzą to popukasz się w czoło, jak 3, to zaczniesz się śmiać ale jeśli 10 osób ci to powie, to się chociaż obejrzysz za siebie..." jakoś tak to było. mam nadzieję, że stzw jest na tyle rozsądna że wszystko przemyślała po tej sporej liczbie komentarzy[B](wszystkie co do jednego!!! nie popierają jej pomysłów!) [/B][/QUOTE] Jest pewna, zasadnicza różnica! Stzw ma psa u siebie a wszyscy tylko piszą opierając się na opiniach innych! Jeżeli jest wśród wszystkich osób krytykujących mnie i stzw, taka osoba która weźmie psa na czas aż dojdzie do siebie w 100% i będzie go można pewnie wykastrować, to niech napisze! Ale póki co nikt tego nie zaproponował, łatwo kierować innymi na odległość. Ciotki "dobra rada" dajcie sobie na luz, albo pokarzcie jak naprawdę wam zależy na Lexiu! Nie przelewami, nie opiniami na forum, tylko niech dobra taka ciocia zabierze psa do siebie!
-
Najpierw zaufajcie a potem krytykujcie.
-
[quote name='baster i lusi']napisałeś (aś) ,że czytasz ze zrozumieniem ale tu spór powstał nie o to czy psa kastrować czy nie bo wszyscy są za tym by wydawać psy i suki po sterylce.Tylko o to że w tym dniu i kastracja i podróż do nowego domku.[/QUOTE] Rozumiem! Czytałam! Dlatego piszę, że stzw wie co robi! To nie jest ich pierwszy psiak w takim stanie!
-
[quote name='agaga21']wątpię by stary wyniszczony pies był brany pod uwagę przez pseudohodowle jako reproduktor.[/QUOTE] nie byłabym taka pewna, czy aby Lexiu po doprowadzeniu go do dobrego stanu, nie byłby dobrym reproduktorem. teraz wyniszczony, ale za kilka tygodni może być w świetnej formie.
-
[quote name='bora1']moze akurat fundacja ast nie miala co z takim psem zrobic, ale jak widze fundacja psia wachta psa zabrala i i tak nic o nim dalej nie wiadomo![/QUOTE] ja wiem, bo się starałam go wyrwać z tego piekielnego schroniska! jedno jest pewne w sprawie Nelsona, ciężko będzie go z resocjalizować. W Wachcie ma szanse dożyć starości i być wyprowadzany na spacery. W schronie skonałby za karatami, bo jego nie wolno było wyprowadzać nikomu, sikał krwią, ugryzł wolontariuszkę ale mimo to dostał szansę! Po za tym to młodziak.
-
[quote name='Kajusza']ehhh wiodzę że jest to "klon" "naszej" Mufinkowej, z wątku Lunki z mojego podpisu ... kolejna najmądrzejsza na całym świecie, pouczająca któremu psu pomóc i w jaki sposób :-([/QUOTE] Nie jestem najmądrzejsza i za taką się nie uważam. Ale czy Kajusza poznała Lexia że wie co dla niego najlepsze?!
-
[quote name='Donvitow']Szkoda gadać. "Strach się teraz bać" co z psiurem.:( Przepraszam wszystkich ale specjalnie dla dobasi przeklejam swój wcześniejszy post/ bo widać dobasi nie czyta wątku od początku. [INDENT] Oczywiście ocena stanu zdrowia psa. Podstawowe badania krwi,Rtg klatki piersiowej celem oceny sylwetki serca i stanu płuc ewentualnie EKG. Kwalifikacja do zabiegu lub rezygnacja jeśli zagrożenie jest duże./ Oczywiście ocena zaufanego Weta a nie wolontariuszy/. Pies ma zmiany skórne- odleżyny -to też jest przeciwskazanie do zabiegu bo grozi infekcją rany pooperacyjnej. Wysyłanie psa zaraz po zabiegu, niewybudzonego czy podsypiającego w trasę z obcymi ludźmi i innym psem jest złym pomysłem. Może najrozsądniej by było by pojechał do domu bez kastracji a nowi właściciele już sami ogarną problem. PS Mylisz pojęcia- Narkoza/ widywane na NG z rurką intubacyjną/, znieczulenie dożylne najczęściej stosowane w polsce do wszelkich zabiegów, Znieczulenie splotu/ do operacji nadgarstka/ znieczulenie nadoponowe czy podpajęcze do cięć cesarskich i np przepuklin -ze znieczuleniem miejscowym/ nasiękowym/ . Gdzie ty tu widzisz dobasi przy...anie. Toż to tylko niepokój o losy psa opakowany jeszcze w konwalie.:) [/INDENT] [/QUOTE] Czytam od początku i wiem, jestem pewna że stzw wie co robi. Pies ma szansę, ale lepiej wyciąć mu klejnoty przed adopcją. Na pozór każdy może wydawać się idealnym właścicielem. Ale jeśli ktoś chce kastrata, to można mieć pewność że nie trafi do pseudo hodowli jako reproduktor.
-
Potrafię czytać ze zrozumieniem! I popieram stzw! W 100%.
-
Kobiety, czy macie jakiś problem. Możecie nazywać mnie trolem, ale w sprawie nelsona asty zlali. Bo był z łatką agresora i sobie zgłaszajcie! Prawda w oczy kole. Trafił do psiej wachty i tam starają się go wyciągnąć na prostą! łatwo wziąć psiaka sprawdzonego.
-
A stąd że sama do nich pisałam! I dzwoniłam i psa olali! Nie pomogli, nie zabrali! Nelson był bidulkiem okropnie doświadczonym, agresywnym ze względu na patologię na którą trafił!!
-
Na litość, fundacja ast! Dlaczego ta super fundacja nie chciała psa amstaffa z legnickiego schroniska? A dlatego, że się go wystraszyli! Bo z klatki! Bo po przejściach etc. Najłatwiej wypowiadać się na temat psa, który został przetestowany w warunkach domowych, toleruje dzieci, psy, koty! Ale biedaka z patologii legnickiej asty mieli gdzieś!!!!!!!!!!!!!!!
-
czy ktoś ma coś głową?! przecież to normalne że po pełnej narkozie lub głupim jasiu pies może capnąć nawet swojego właściciela!
-
przykład, kto ile wy-adoptował? ludzie opamiętajcie! jak chcecie pomagać starym amstaffom to proszę przejechać się po schroniskach i pozbierać biedy! jest ich mnóstwo! a potem szukać im domu stałego! tylko że żadna z was nie pofatyguje się po żadnego zwierzaka rasy uważanej za agresywną! lepiej krytykować innych, którzy nie boją się pomagać! a co do domów, to aż 3 chętne i odpowiedzialne?! a która z was je sprawdziła? na odległość fanie się tylko pisze!!!! i do bora1! to nie moja koleżanka trochę szacunku do tej Pani, od tego stwz mam moją staruszkę! i dlatego wiem, że są to OSOBY odpowiedzialne a nie pieniacze!!!
-
chodzi mi o tych którzy krytykują postępowanie stwz
-
[quote name='Teqla']Dokładnie tak zraziłam się okrutnie.... też mam nadzieję, że specjalista, który będzie z Laczkiem na codzień bardziej da radę, niż ja czy ktokolwiek inny z ,,dochodzącym'' specjalistą, typu 1h/tydz. Nie mam pretensji, że w punkcie był inny, jest tam wiele psów i poznać dokładnie 1 pewnie jest awykonalne. Ale mam też pewien styl życia, pracę, inne obowiązki i nie ogarnę psa, który niedość, że gryzie to nie nadaje się na jakiekolwiek transporty, typu moje wyjazdy, zaplanowane czy nie... Dzwoniłam teraz do weta, potwierdził wcześniejsze wersje, że 80zł kosztują wszystkie szczepienia czyli wścieklizna i choroby zakaźne, a Laki nie musi mieć żadnej kwarantanny i od razu może jechać do hoteliku. Kombinowałam, żeby za tydz zawieźć Laczka do Gdańska i znowu pod górkę, moje nianie do Tekli sa na urlopach......a ciągnąć psa w gorącu w aucie 1200km jest po prostu głupie.....[/QUOTE] Mam starą sunie, którą przygarnęłam rok temu w marcu. W schronie i hoteliku gdzie przebywała była psem idealnym. Cicha, spokojna, grzeczna, zupełnie pacyfistyczna w stosunku do innych zwierząt (psów czy kotów). Po kilku tygodniach ze mną, poczuła się pewnie i bezpiecznie, no i pokazała swoje ząbki. Pogryzła mnie nie raz, miałam zakładane szwy. Za którymś pogryzieniem powiedziałam KONIEC, nie może mnie mój własny pies gryźć! Pojechałam do kliniki w której weterynarze od początku walczyli o jej zdrowie, zoperowali oczy dwa razy, potem laser, dwie operacje na zerwane więzadło kolanowe i wiele innych drobnych zabiegów. Chciałam ją uśpić, nie dość że stara, niedowidzi, niedosłyszy, rzuca się na inne psy, gryzie mnie i warczy na innych bez powodu. Ale doktorzy podeszli z sercem do mojej wrednicy i do mnie samej. Zabrali do osobnego pokoju, zrobili kawę, porozmawiali. Dzięki nim poczułam że zrobiłam coś dobrego dla suni która mnie gryzie. Być może gdyby trafiła na kogoś innego to w najgorszym wypadku mogła zostać pobita na śmierć za pogryzienie! zawsze sobie wyobrażałam że pies po przejściach będzie dozgonnie wdzięczny, ale to nie do końca prawda. Moja seniorka jest wpatrzona we mnie jak w obrazek, chodzi krok w krok, ale jak jej coś nie pasuje to gryzie! No i co mam zrobić?! Oddać ją, pozbyć się jak śmiecia, kto zechce starego psa po przejściach?! Zabieram ją czasami do pracy, jak muszę gdzieś wyjechać to jedzie ze mną. Pies to nie rzecz. Prawdziwą twarz psa poznaje się po dłuższym jego poznaniu. Suzi w hoteliku była psem do rany przyłóż, ale co się dziwić. Była w szoku, nie wiedziała czego się spodziewać, dlatego wolała się podporządkować. A to ona z Milusiem: [IMG][URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=fdf2fc41bdfa701d"][IMG]http://images38.fotosik.pl/1728/fdf2fc41bdfa701dm.jpg[/IMG][/URL][/IMG]
-
Młoda bernenka Belladonna i jej smutki - ma już domek!
dobasi replied to AgaGP's topic in Już w nowym domu
Proszę o więcej informacje na temat zachowania Suńki? Z jakiego powodu została przywieziona? Czy ktoś się nad nią znęcał? -
Młoda bernenka Belladonna i jej smutki - ma już domek!
dobasi replied to AgaGP's topic in Już w nowym domu
Kiarunia od malucha jeździła z nami nad jezioro, z tatą na ryby, ale jakoś nie specjalnie interesowała ją woda. Aczkolwiek na łódce, pontonie czy kajaku pływała... Może akurat znam tylko anty wodne bernenki.;) Rozmawiałam z tatą i wysłałam mu linka do Belli. Może złapie go za serce i zechce się zaopiekować sunią. Nie wiem czy na stałe, bo jakieś pół roku temu zabrał starego amstaffa ze schronu, ale może chociaż na DT. -
Młoda bernenka Belladonna i jej smutki - ma już domek!
dobasi replied to AgaGP's topic in Już w nowym domu
moja mała jakieś 9 lat temu: [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=0bdea084fe1b17dd"][IMG]http://images38.fotosik.pl/1728/0bdea084fe1b17ddm.jpg[/IMG][/URL] -
Młoda bernenka Belladonna i jej smutki - ma już domek!
dobasi replied to AgaGP's topic in Już w nowym domu
[quote name='KasiaT']Oj chyba pomyliłaś rasy-ja mam dwa berny i oba pływają i szczerze powiedziawszy w berneńskim towarzystwie nie znam takich co nie lubią wody.A tak nawiasem mówiąc,to ostatnio zgarniają coraz więcej nagród w ratownictwie wodnym i świetnie konkurują z niufami[/QUOTE] Ras nie pomyliłam. Moja Kiara szła na dno jak świeca;) Trzeba było ją ratować, znajomi również mają berneńczyki i żadne nie pływa. Moja kochana niestety już nie żyje, zabił ją rak kości:placz: Potwornie cierpiała a my razem z nią. -
Młoda bernenka Belladonna i jej smutki - ma już domek!
dobasi replied to AgaGP's topic in Już w nowym domu
Aż dziw że bernenka weszła do wody a jeszcze dziwniejsze że pływa?! Nie znam osobiście żadnego pływającego psa tej rasy:crazyeye: -
Mikro Staruszek w DT , potrzeba wsparcia finansowego.
dobasi replied to kkasiiiar's topic in Już w nowym domu
[quote name='Lucyja']Cena kastracji jest rzeczywiście z kosmosu. W Krakowie kastracja psa kosztuje około 150 - 200 zł. Jesli chodzi o mikro dziadziusia, to ja bym mu już takiego zabiegu nie polecała.[/QUOTE] Zgadzam się, w jego wieku szkoda narażać go na kolejne cierpienia. Raczej nic nie zmajstruje a cena za kastrację to jakaś chyba naciągnięta przez weta!