Witam wszystkich! To pierwszy mój wpis w Dogomanii…
To ja, dzieki iza_szumielewicz, zaadoptowałam Łatka (Tadzika, bo tak w koncu zostal nazwany), którego WY uratowaliscie!!!
Czytam teraz całą jego smutną historię, oczywiście ryczę jak bóbr:)
Teraz Łatus/Tadzio jest bardzo chory – babeszjoza!!!! Przywiozl kleszcza z majowki, mimo ze był zabezpieczany przed samym wyjazdem Advantixem. Kleszcza znalazłam już po powrocie do Warszawy, schowal się pod obroza na szyi, jak go wyjęliśmy był bardzo napity i ciagle zywy!!!!
A wgryzl się dosłownie kilka centymetrow od miejsca zaaplikowania preparatu…
Łatus/Tadzio dostal sterydy i Imizol, ma bardzo zle wyniki krwi (plytek ma tylko 34 przy normie 200-580). Lezy tu kolo mnie słabiutki, nie chce jesc ani pic, popiskuje tylko od czasu do czasu.
A ja tak siedze głaszcząc pieska i przypomniałam sobie, ze na Dogomanii była opisana jego historia, i ze już raz wyszedl z ciezkiej opresji wiec zarejestrowałam się żeby poczytac jak to pare lat temu dal rade i żeby mieć nadzieje, ze teraz tez pokona to okropne chorobsko!!!
No i trzymajcie za Niego kciuki, bo wtedy pomoglo!!!