Temat znany wszystkim i bardzo kontrowersyjny. Szczególnie po zimie, kiedy spod śniegu ujawnia się cała bateria przykrych niespodzianek. Na temat trzeba spojrzeć z dwóch perspektyw - właściciela psa oraz przypadkowego rozdeptywacza psich ekskrementów.
[B]Problem na osiedlach[/B]
Zdecydowanie najgorzej sytuacja wygląda w betonowej okolicy, gdzie 1 metr kwadratowy trawy przypada na 30 mieszkańców, z czego pięciu ma psa. Ten skrawek zieleni zostanie doszczętnie obsrany w ciągu 3 dni. W takich okolicach właściciele psów są często przypadkowi i wyprowadzają psy na ten skrawek zieleni, nie dbając ani o ruch psa ani o dobro innych mieszkańców. Zdecydowanie wiem co piszę, gdyż osobiście znam kilka takich osób. W takich beznadziejnych przypadkach na nic zda się edukacja. Przypadkowy właściciel nie sprzątnie za nic nieprzypadkowej kupy. Administracja osiedli próbuje mniej lub bardziej skutecznie nakładać na właścicieli psów w blokach opłaty. Niewiele to jednak zmienia i ludzie buntują się - “… w końcu jak mam płacić to niech będzie miejsce, gdzie moge wyprowadzić psa …” - i słusznie
[B]Gdzie zielono[/B]
Sytuacja lepiej ma się na zielonych osiedlach lub w okolicach parków. Świadomi właściciele psów pojawiają się zazwyczaj w parku w rzadko uczęszczanych godzinach i puszczają psy luzem, aby sie wybiegały. Puszczony luzem pies w większości przypadków załatwia swoją potrzebę w takich krzakach, gdzie nikt normalnie nie bywa - chyba, że za potrzebą [IMG]http://www.zoologiczny.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG]
[B]Kto częściej srywa w parku?[/B]
Oprę się tutaj na moich wrocławskich doświadczeniach. Byłem w kilku parkach i w żadnym nie widziałem toalety. Takiej zwykłej - dla ludzi. Zimą mało kto siedzi długo w parku, za to latem, całe rodziny spędzają w parkach wiele godzin. Proponuję obserwować krzaki, a w szczególności te w okolicy placów zabaw w parkach. Mogę się założyć, że jest tam więcej ludzkich niż psich niespodzianek.
[B]Podsumowując[/B]
Kupy psie i ludzkie są odrażającym widokiem. Budowa psich toalet na blokowiskach i w centrach to może być dobre posunięcie. W końcu mogą je sponsorować producenci psich karm lub akcesoriów i używać ich jako nośnika dobrze targetowanej reklamy. Zbieranie kup również powinno zostać mocniej rozpropagowane. Reklamy, bilboardy, tv, gwiazdy - ludzie muszą się z tym oswoić. Niemniej jednak najważniejsza jest tzw. praca u podstaw i edukowanie ludzi przed kupnem psa, że to duży obowiązek. Że kupując psa dziecku na komunię na 90% po miesiącu będziemy sami musieli go wyprowadzać. A jak nie lubimy spacerów to pies siłą rzeczy będzie srywał pod klatką.