Czterodniowy szczeniak zaczął piszczeć dziś o 1 w nocy, do 3 w nocy było to dosyć mocne popiskiwanie. Teraz jakby trochę się uspokoił i nie piszczy lecz cały czas leży, chyba ciężko oddycha cały czas ma otwarty pyszczek, nie chce ssać mleka matki, widać, że jest osłabiony. Dodam, że w ciągu dnia karmiony jest dodatkowo mlekiem zastępczym, gdyż jest chudy i martwiłem się o to, że ma zbyt mało pokarmu. Co robić? Zdaje mi się, że to coś może być z układem pokarmowym.