Weterynarz, po "przeczytaniu ulotki" vetorylu i przeliczeniu według niej dawki do wagi, stwierdził, że 30mg na jej wagę jest optymalne, że trzeba zacząć od większej (30mg) dawki, bo inaczej lek nie zadziała, a z czasem można zmniejszyć... ale powiedział to dopiero wczoraj jak leki dotarły do nas, a na początku bo diagnozie, mówił o 10mg i takie właśnie kazał nam kupić, a tu nagle zmiana zdania, już nie wiem co mam myśleć, zadzwoniłam do innego weterynarza, (u którego byłam na szybkiej konsultacji, żeby potwierdził cushinga) to powiedział, że dałby jej 20mg na start... ehhhh i kogo tu słuchać, komu oddać w ręce swojego pieska!!