Niecały miesiąc temu temu moje stadko powiększyło się o suczkę i kotkę. Suka sika, od początku właściwie. Na dzień dobry zsikała się ze strachu, gdy dwójka pozostałych psów ją obskoczyła- moja wina była (za duży stres), nie skarciłam nawet. Następnęgo wieczoru obsikała korytarz. Skarcona- dwa dni spokój. Znowu sikanie- skarcenie i spokój. W międzyczasie sterylka i od kilku dni przechodzi samą siebie- trzy razy obsikała łóżko- raz w nocy, raz w dzień, raz pod wieczór. Wczoraj korytarz w nocy. Wychodzi częściej niż pozostałe dwa psy, ma do dyspozycji podwórko i wypuszczamy ją bardzo często. Badanie moczu, czy to sprawa jakieś dominacji, znaczenia terenu? A jeśli badanie moczu, to czy weterynarz pobierze go sobie cewnikiem? Raczej ciężko będzie go pobrać, gdy jest wojna między nami o to sikanie.:-(
Suka ma 6 lat wg schronska, nic nie wiem o jej przeszłości. Boi się mężczyzn, podaje łapę, prosi o jedzenie, lubi moją córkę. Związana jest z kotem- wzięcie ich razem było warunkiem adpocji. Z drugą suką (też 6 lat) i psem (16 lat) nie wojuje. Oni śpią w innym pomieszczeniu, ona z dwoma kotami (sama wybrała). Akceptuje tylko kota, z którym przyszła. Drugiego ignoruje albo próbuje ugryżć, gdy ten ją zaczepia pazurami.
[TABLE]
[TR]
[/TR]
[/TABLE]