Może nazwa tematu jest trochę sprzeczna z tym co napisze ale cóż... Mój 10 letni Pudelek srebny miał wypadek. Polecał przywitać moją mamę i przejechał go samochód. Zachowanie kierowcy było bardzo nieuczuciowe. Zamiast zatrzymać się i poczekać aż wyciągnę Psiaka z pod samochodu on się śpieszył i po prostu odjechał.
W ten sposób przejechał go jeszcze raz.(Powiedział ,że to tylko pies i nie ma czasu na głupoty) Dorwałem go na moim osiedlu i w ataku furii pobiłem. Czekam mnie sprawa w sądzie ale cóż.. Może to go coś nauczy ? A może jestem zwykłym bandytą.
Wracając do Pudelka szybko zawiozłem go autem do lekarza gdzie otrzymał pomoc , dzisiaj okazało się w badaniach ,że ma połamaną całą miednice.
Musi siedzieć w klatce przez 8 tyg. Widzę ,że cierpi nawet z oczów płyną mu czasem leciutko łzy. Jak jest sam to piszczy. Więc muszę być przy Nim ja albo ktoś z rodziny. Lekarz jeden z najlepszych w Kielcach , powiedział ,że ma 80 % szans ,że zrośnie mu się miednica. Na razie opiekuję się Nim i robię wszystko co w mojej mocy aby był w miarę w dobrym humorze i się nie nudził w klatce. Mam nadzieję ,że wszystko będzie ok ..
Dlaczego nigdy więcej Psa ?
Dla mnie to są wspaniałe zwierzaki , już jak miałem 2 latka widać było pierwsze odruchy mojej miłości do zwierzaków :) Wyciągałem z wózeczka łapkę do przechodzących Piesków i Kotów.. Jednak ja do Piesków za bardzo się przywiązuje, dają mi za dużo radości. A najbardziej mnie boli ich krótkowieczność. Wiem ,że nawet jeśli wyzdrowieje to za kilka lat umrze ...I co ja wtedy będę przeżywać ? Jeśli teraz jestem bardzo smutny i bardzo się o Niego martwię.
Po prostu Psiaki za krótko żyją ... Teraz czekam na papugę Żako. Czytam książki i to będzie nasz kolejny domownik . Żako żyje ok. 50 lat w dobrych warunkach więcej. I mam nadzieję ,że mnie przeżyje .....
Co postanowiłem ?
Pudelek to mój ostatni Piesek będę się cieszył do końca jego życiem. Ta historia jego wypadku dużo mnie nauczyła. Zapisałem się jako wolontariusz do schroniska i będę po pracy pomagał opiekować się zwierzakami :) Działam też w drugiej fundacji która szuka domów dla zwierzaków. Więc jeśli administracja pozwoli to będę tu też dodawał oferty adopcji zwierzaków.
Dlaczego ludzie tak podchodzą do zwierząt ?
Dlaczego są tacy nieuczuciowi ? Myślę ,że to też wina Katolicyzmu który wpaja ludziom ,że zwierzaki nie mają duszy.. No i ogólna znieczulica ...
Ps. Będę na bieżąco pisał raport ze zdrowia Pudelka . Jak dorwę aparat to będę mu robił zdjęcia...
Pozdrawiam i witam wszystkich na forum :)