Czasami... :D
Dobrej Nocy ; )
No wlasnie... w dzien nie spi bo nie mam czasu...
Praca - kupe roboty (nie da sie spac teraz : ( ) Dom, obiady, sprzatania, walka z upalami :D, rysowanie... szkolenie Astry, ogarnianie Ptyska... Pomaganie z Bajka mamie... aaa wlasnie... Mamuska olala Siostre i jej Kolezanke i zaczela szkolenie u mojej Znajomej ( Sylwia - kiedys wspominalam wiec chyba pamietacie ). Trzy spotkania, pies odmieniony i mama w sumie tez. Nie widzialam dawno zeby moja mama tyle sie ruszlala i spacerowala :D
No i musze Ptyśka pochwalic bo jestem dumna z niego i z siebie w sumie lekko tez :D Wczoraj 1-wszy dzien szkolenia (tzn szkolenie to juz dawno bylo ale zaczynamy znowu bo i ja i pies zaczelismy lekko olewac co nieco :/ ... tu mozecie mnie potepiac i krytykowac, przyjme wszystko "na klate" z godnoscia ... 2 godziny na szkoleniu, pieknie szedl na luznej smyczy przy nodze az bylam w szoku... ( tzn chodzic potrafi ale zaczynal mi polowania na rowery, biegaczy, psy...) patrzyl mi w oczy i nawet ani razu nie chcial zjesc Nikogo, niczego i nic :D Jednak pamieta tylko mi chyba trzeba bylo przypomniec jak skupic uwage na sobie a nie na wszystkim w kolo...
To tak ogolnie w skrocie, poza tym zyjemy! :D