Witam, problem, który dotyczy mojego psa polega na tym, że już od maja ma on katar. W maju dostawał zastrzyki na katar (antybiotyki), trochę pomogły jednak po niedługim czasie musiałem wykupić mu znowu antybiotyk (tym razem w tabletkach - nazwa Enoxil czy Enoxal, coś w tym stylu, nie pamiętam dokładnie). Tabletki te także pomogły na trochę. Jednakże od 6 czerwca znowu dostawał zastrzyki, ponieważ strasznie go męczył katar a przy tym bardzo często kichał. Dostawał je przez 5 dni, pomogło to na tyle że kichanie ustąpiło, katar się trochę zmniejszył jednak nadal coś mu w nosie świszczało. Widząc, że pies się nadal męczy i słabnie w oczach (nie miał siły chodzić, nic mu się nie chciało) udałem się do weta znowu po jakieś tabletki dostał Synergal tab. 250 mg. Cały czas je przyjmuje od piątku, trochę jakby energia mu wróciła jednak katar nadal jest. Ma ktoś może jakiś pomysł co może doskwierać mojemu psu ? Wydaje mi się, że trochę za dużo już tych antybiotyków (a efekty za małe), już brak mi pomysłów i kasy na leczenie go zastrzykami. Dodam, że pies (kundelek 6kg) ma 15 lat i przyjmuje także dosyć sporo tabletek na serce.