Jump to content
Dogomania

mdtjrn

Members
  • Posts

    27
  • Joined

  • Last visited

mdtjrn's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Pani Jolu kto Pani naopowiadał ze ja sie wyprowadziłem ? co za bzdury jakieś kraza, tak jak napisalem wczesniej ze tworza sie historyjki ktore sa bledne... Skad Pani sobie ubzdurała ze ja juz nie mieszkam z rodzicami ? Cały czas mieszkam na Wilanowie i codziennie spedzalem czas z Sarą... A jak mogłem odprowadzić Sarę jak byłem w tyn czasie pracy ? Co Pani mysli ze ja w domu siedze 24h ? Czy Pani piszac takie rzeczy zarty sobie stroi ? Z tego co widze to komentowac na tym forum 3/4 osob potrafi, nie wiedzac co sie dzieje w domu. Najlatwiej jest oskarzac i pisac bzdurne posty . Wiecej nie bede wchodził na to forum bo nie potrzebnie czlowiek sie denerwuje przez takie osoby jak w/w. Nie da sie tego czytać. Niech Pani sobie doda ze wszystko jest zmyslone. Pozdrawiam
  2. "michałku" pozdrawiam cię chłopaczyno beznadziejna Tak po męsku w m...ę powinieneś dostac" Podałem Ci adres email zapraszam. Prowokacja muahahahha ... Nie będę z Tobą dyskutował bo ta debata do niczego nie prowadzi i nie ma sensu, zakoduj sobie żeby nie pisac bzdur, później powstają historyjki dzięki takim jak Ty.
  3. Tak dla świetego spokoju. Sara NIGDY nie była bita przez Nas, Nigdy nie dostała Klapsa w pupe, wiec prosze nie miec podejrzen. Nie po to adoptowalismy psiaka zeby sprawic mu bol i przykrosc, wrecz przeciwnie pracowalismy nad tym zeby bylo lepiej, i nauczyla sie wielu rzeczy dostosowala sie do wielu aspektow, ale leku i siusiania byc moze ( zamkniete pomieszczenie jej nie odpowiadało -blok, mieszkania 49m2) Takze jest to nie ludzkie i krzywdzace, dlatego NIGDY taka sytuacja nie miala miejsca, zreszta u Gajowej była podobna sytuacja jak wczesniej pisała natomiast ogrod ktory ma procentował na jej zachowaniu. Pozdrawiam
  4. Witam, Nie zapadłem się pod ziemie tylko nie pamiętałem hasła do forum. Najpierw się odniosę do słów "wielkiego znawcy i komentatora" Ja tez. A mdtjrn ulotnił sie z dogo jak kamfora. -ja mogę codziennie patrzeć w lustro............. Ciekawe co on widzi w lustrze ? Ale dość o mdtjrn.Pełno takich niestety.Skupmy się na suni.Czekam na powrot Beki i plan dzialania.... Bo ja wlaściwie nie znam żadnych szczegółow.Sorry za pisownie ale alt mi w nowej klawiaturze nawala Bnisen jesteś SUPER Bardzo się cieszę,że Sunieczka ma taki wspaniały,w końcu PRAWDZIWY DOM Towarzystwo super psiakow bezcenne a byli "opiekunowie" Sary niech się zapadną pod ziemię ze wstydu!!!!!!!!!!!!!! "michałku" pozdrawiam cię chłopaczyno beznadziejna Tak po męsku w m...ę powinieneś dostać.Ponieważ to kulturalne forum wykropkowałem i nie jest to groźba ...Znam taki gatunek ludzi więc od razu zaznaczam Jak jesteś taki mądry człowieczku i wiesz lepiej co się działo jak była u Nas i tak Ci łatwo wszystko pisać na forum to zapraszam na spotkanie i sobie porozmawiamy na żywo, zobaczymy co masz do powiedzenia, czy takie bzdury Ci prze gardło przejda. Nie lubie opisywania ludzi bez wiedzy i madrzenia sie, na przyszlosc zachowaj to dla siebie. Jak masz zamiar cos mi przekazac zapraszam na prywatnego emaila [email]nowaczek87@op.pl[/email] to Ci podam numer telefonu. A teraz wracając do Sary, ciesze sie ze zaaklimatyzowała sie w nowym domku i miejmy nadzieje ze bedzie szczesliwa. Sara była ze mna bardzo zwiazana, przy mnie nie reagowała sikaniem strachem, itd. czuła sie szczesliwa na moj widok ze wzgledu na fakt ze kiedy moglem to poswiecałem jej najwiecej czasu, bawiac sie zaczepiajac, spacerujac itd. specery były dla niej przyjemnoscia, byla spuszczana bawila sie z psami i biegala za patykiem robiac susy, bardzo dobrze chodzila na smyczy i sluchala sie. Niestety ma traume do dorosłego mezczyzny, tu akurat przyklad mojego taty z ktorym miala problemy na nawiazanie kontaktu, wnioskuje iz historia wiazala sie z biciem przez starszego faceta ktory musial sie wyzywac na psinie. Niestety tata miał najwiecej czas i przebywał z nia najdluzej ze wzgledu na prace, ale bała sie z nim wychodzic na spacer, sikała, uciekala, to spowodowało rozmowy na temat znalezienia jej innego domu, jak widac blok maly metraz i ciagly kontakt z doroslym jej nie sprzyjał. Działka zupełnie inne odzwierciedlenie psa, szczescie zabawa, duza powierzchnia, ruch i brak kontaktu bliskiego z dorosłym, samowolka. Wydaje mi sie ze Sara jest stworzona do domu z ogrodem gdzie bedzie czula sie swobodnie i szczesliwie. Zycze powodzenia i szczescia :) Pozdrawiam
  5. Fajnie że Dina tak odżyła, i zdrowie sie poprawia napewno ktoś się zainteresuje adopcją psiaka :) Zapraszam do odwiedzenia wątku Sary jak się zmieniła będąc juz 2 miesiące u nas :) [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/223248-Pobita-onka-krwawi-oko-juz-szczesliwa-w-domu-sta%C5%82ym-Teraz-zapraszam-do-Nikity/page10[/url] Pozdrawiam :)
  6. Troszkę się zmieniła do początku adopcji ;) Zaskoczyła mnie ciutke wczoraj przy posiłku chciałem rękę włożyć do miski dla sprawdzenia i delikatnie warknęła, może dlatego ze mama ją karmi... nie wiem. Ale tak pozatym pieszczoch i nie mam zarzutów. Pozdrawiam
  7. Witam, Postaram się na dniach zrobić troszkę zdjęc i podesłać żebyście zobczyli jak wygląda Sara :) Ogólnie jest progress :) Sara nie sika w domu, nie boi sie smyczy, nie rozrabia, przyzwyczaila sie do nas, do otoczenia, do bloku, do chodzenia na smyczy do załatwiania sie, działke uwielbia gdzie moze sie wyganiac wybiegac na duzej przestrzeni , nie odstepuje czlowieka. Ostatnio byla z rodzicami u siorty w domku jednorodzinnym z ogrodem gdzie jest brat naszej poprzedniej Sary, takze zabawiala go ganiały sobie psiaki razem, bawiły sie szczekały itd. bez problemu. Co do legowiska nie spi i raczej nie zamierza spac na nim, do niczego psa nie bede zmuszał skoro jest jej tak wygodnie :) podałem tylko wzór oczywiscie ma wiekszy jak dla duzego psa. Pozdrawiam :)
  8. Zostawimy w takim razie na jesien zime :) moze polubi :)
  9. Spi normalnie w pokoju na panelach czy na klepce czy lezy sobie na terakocie, niestety nie zmusze jej do spadania na legowisku skoro nie chce i omija szerokim lukniem, nawte koc omija czy posciel rozlozona, a do łózzka jej niestety nie wsadze, niestety chyba moje doswiadczenie z owczarkami mieszkajacymi w bloku sie sprawdza, ze nie lubia spac w legowiskach, tak jak kazde z 5 które mielismy
  10. Sara jest już z nami 2 tygodnie. Zaaklimatyzowała się już całkowicie. Kiedy musi zostaje sama w domu, załatwia się tylko na dworzu, już praktycznie przy przypinaniu smyczy się nie kładzie a siedzi i czeka wiedząc że idzie na spacer, windy oraz schodów się nie boi, sama pierwsza się kieruje w ich stronę. Na początku myslelismy że Sara w ogóle nie szczeka, może jest wcieleniem Huskiego, ale kiedy musi używa swojego potężnego głosu ;) Pozwoliłem, pozwoliliśmy sobie już na próbę na spacerach w mieście spuszczać Sarę ze smyczy, oczywiście bez obecności innych psów w pobliżu, super trzyma sie przy człowieku bawi się lata za patykiem wącha wszystko po kolei, i trzyma odległość do nas aby tylko nie stracić z pola widzenia człowieka, tak wiec już górki, uciekać nie zamierza ;) Tak jak przypuszczałem ze śpi i nie zamierza i raczej spać nie będzie w legowisku, cos czuję że będę mógł sprzedać całkowicie nowe nie używane kojo psiak: [url]http://allegro.pl/kanapa-legowisko-dla-psa-m-65-80-rozpinana-i2343242162.html[/url] Jesli chodzi o guzka po kleszczu to juz nie ma od jakiegoś czasu, troche lnieje jeszcze, natomiast czeka nas wizyta z okiem kontrolna czy wszystko jest oki. Sara pozdrawia :)
  11. Ona tak jest wpatrzona w nas i juz ciut przywiazana, ze jak wraca ze spaceru to az ciagnie do domu byle tylko do niego trafic zeby jej nigdzie nie zostawic po drodze :) Ma 4 metrowa smyczkę, i chodzi na długie spacery, poznaje nowe tereny :)
  12. Przesłałem zdjęcia do beki więc myślę że w najbliższym czasie coś wrzuci. Niestety problem w mieście tkwi że nie mogę jej puścic luzem jeszcze jest za wcześnie, natomiast na działce biega i ma duzo luzu . Załatwi się na dworzu ale potrafi w domu zrobic no nic moze to minie ;) W sobote nie zostawimy Sary u Gajowej, rodzice jadą na komunię ja akurat zostaje więc nie ma potrzeby, odwiedzimy jakos w innym terminie :) Sara super juz siada przed spacerem , w windzie, na komendę "siad" uczy sie ;) Ciekawy jestem ile waży bo już żeberek nie widać, ma ładna sylwetkę.
×
×
  • Create New...