na pewno kaszdy psiak inaczej to znosi stad może inaczej podjete leczenie
a powiedz czy mieliscie robione badani krwi które potwierdzily babeszjoze?
u nas to bylo tak Laszka była osowiałą i miała gorączkę i przez 2 dni zanim lekarze wpadli co to jest i przyszły badania kkrwi podawali antybiotyk. ale jak już się potiwerdzilo ze to abbeszjoza to dostała X zastrzyków najpierw osłonowych, witaminowych- m.in takich specyficznie pachnących z vit.B na koniec główny zastrzyk przeciż babeszjozy i po tym była osowiała. z tego co wiem to taki zastrzyk na babeszje podaje sie raz bo jest dośc silny mozna go podawac albo pod skórnie albo w kroplówie- u nas to odpadło bo miała rozrzedzoną krew. po tej kuracji przez tydzien miała nadal antybiotyki takie zwykłe