Chcieliśmy się trochę pożalić i o radę prosić.
Xena była psem, który kochał wszystko i wszystkich.
Pierwszego dnia po sterylizacji rzuciła się na kota,na naszą Kleo, rozmawialiśmy z wetem, że może zachowywać się inaczej, w końcu ją boli, jest oszołomiona itd.
Daliśmy jej maximum spokoju.
teraz biega, skacze, apetyt ma, brzuchol zagojony, ale..
ugryzła nam syna, trzy razy
bez żadnego warczenia, żadnego ostrzeżenia
leżała w przedpokoju młody wyszedł z małego pokoju do łazienki
kiedy przechodził obok niej ugryzła go w stopę
byliśmy wszyscy w kuchni, młody się do mnie zbliżył coś mi podawał, ugryzła go w kolano
rzuca się na kota, kot śpi w kuwecie i odmawia wyjścia
podczas śniadania wielkanocnego wsadziłam nogi pod stół i ugryzła mnie w palec
na spacerze zaatakowała psa
nie warczy na nas, na kota tak
nie daje sygnałów pt " nie zbliżać się"
po protu kłapie zębami
nie gryzie mocno, krew się nie leje
jak ugryzie to idzie spać do siebie
wet mówi, ze brzuch w porządku, już nic ja nie boli
więc o co chodzi?