Witam wszystkich, jestem tu nowa chodziaż od trzech lat obserwuje to forum i dużo ciekawych informacji się od Was dowiedziałam.
Mam problem z moim psem otóż Tosia zerwała wiązadło krzyżowe w tylnej łapie, leczona od pół roku na stawy, jeździliśmy z nią przez trzy miesiące na akupunkturę która trochę pomogła. W tej chwili pies nie kuleje ale jak biegnie to coś jej trzeszczy w kolanie. Dzisiaj pojechaliśmy na rtg kolana i Pani doktor zrobiła test szuflatkowy i stwierdziła to czego się najbardziej obawiałam-zerwane wiązadło krzyżowe. Jestem załamana.