jakoś nie mogę dostać się do forum . Chcę w skrócie opisać historię mojego bigielka.Długo szukałem jego przypadłości .Nocne ataki dusznicy, charczenie, dławienie.Wyczytałem gdzieś- [B]zapadanie i zwiotczenie tchawicy [/B]jedyny ratunek to wszczepienie siatkowego implantu za 3 tysiaki. Piesek przezyje albo nie ! .Ale od czego są ludzie i dobre rady! Przeczytałem o [B]kurzych łapkach[/B] czyli naturalnej [B]glukozaminie[/B] substancji wzmacniającej chrząstki- m.in.chrząstkę tchawiczną ! Od 3 mieś gotuję kurze łapki i dodaję zsiądniętą galaretke do pokarmu. Piesek zaczyna reagować pozytywnie .Ataki dusznicy są dużo słabsze ! po kilku chrząknięciach psina zasypia głeboko .