dlatego moja dostaje jeść zanim pójdziemy spać; wychodzę z łazienki, wypuszczam sasz na sik na podwórko, w tym czasie nalewam świeżej wody wsypuję żarcie, wpuszczam ją, gaszę światło, my idziemy do wyrka a ona zjada swoje i widząc że jest ciemno i nikt się nie kręci idzie prosto do siebie spać. Nie ma zabaw, szaleńczych biegów czy wygłupów.