może ktoś mądry mi podpowie co mam zrobić z moim małym problemem.mam rocznego bardzo strachliwego kundelka,boi się obcych szczeka na nich na domowników nigdy, ale nie to jest problemem.kolejny raz pies ostrzegawczo na mnie warczy,jest"spięty".przed wyjściem do pracy wychodzę z nim na długi spacer,po powrocie daję smakołyki,pies kładzie się na fotelu i zawsze mówię do niego że idę do pracy po czym podrapię go pogłaszczę.od kilku dni nie daje się pogłaskać warknięcie jest jedno ostrzegawcze.nie wiem może coś ja źle robię. dziękuję za każdą radę.