Droga Lacio, ta osoba wzięła innego labradora,po tym jak ją zwyczajnie zbyłyście.
Wniosek jest jeden-nie zależy Wam na adopcji psa,a tym samym nie wypełniacie woli zmarłej właścicielki.
Kasia byłaby świetnym domem dla Kurta,ale Wam nie zależło na tym.Kastracja się przesunęła,rozumiem,ale czy nie można było o tym powiadomić chętnej do adopcji? Pewnie nie,bo "stale są inne rzeczy do zrobienia".
A z drugiej strony piszecie,że nikt o Kurta się nie dopytuje.
Czemu nie wzięła Nesia? Bo ja jej odradziłam,jej dom jest zbyt aktywny dla Nesia,dlatego podsunęłam jej Kurta- psa w średnim wieku,ale aktywnego, lubiącego spacery i aporty- podobnie jak sunia Kasi. Czy to takie dziwne?
Nawet na wizytę nie chciało Wam się jechać.