Pojechałam do tego schroniska i się dziś tak wkurzyłam, że szok ludzki!!!!
Wkurwić się można! chciałam adopotować psa i kota i co? pocałowałam klamkę!!!!!!!
bo w poniedziałki jest schronisko zamknięta dla zwiedzających i adoptujących. dziś pan z paniami w biurze pije kawkę!!! i opowiada nowiny po weekendzie!!!!
wyobrażacie sobie? w poznanskim schronisku pracują 2 baby w biurze i 1 facior a na 500 psów jest tylko jeden weterynarz!!!!!!
i w dodatku adopcje są tylko we wtorki, srody, czwartki i piatki od 10 do 15tej.
a w sb i nd tylko od 10 do 13!!!!!!!!!! skandal! chociaz w ten jeden dzien moglby miec ktos dyzur chociaż do 17...
jak się wkurwie to napisze pismo do grobelnego.