też myślałem, że to może być przez podłogę, u mnie wszędzie panele i płytki... widzę czasem, że faktycznie pies się "rozjeżdża" jak siedzi:) nie ma jednego sposobu opierania się - czasem się lekko oprze i siedzi, innym razem walnie się cały na ścianę i zjeżdża po niej aż się położy. Ale jego ulubione miejsce to chyba kąt między ścianą a kuchenką, wtedy opiera się plecami i siada prawie jak człowiek:) Na stopy też uwielbia siadać/kłaść się, albo tylko pysk położyć i zasypia wtedy od razu a ja nie mogę się ruszyć:p Na dworze dzik coraz wiekszy, lata za wszystkim, każdy liść czy patyk musi wziąć do pyska... a jaki zawiedziony, że ptaków nie może dogonić... Problem jest tylko z chodzeniem na smyczy - szarpie na wszystkie strony, jakby pierwszy raz świat widział (urwał dziś rączkę od smyczy). Uczę go ładnie chodzić, ale najwyraźniej jego energia mu na to nie pozwala:) Mam nadzieję, że z czasem będzie lepiej. Co ciekawe jak już lata luzem to grzecznie przybiega na każde zawołanie. Dziś zaliczył pierwszą kąpiel w stawie - nie dopilnowałem, poleciał za jakąś kaczką i wskoczył... i wcale mu zimno nie było, a jaki smutny, że niedobry pan od razu go do domu zabrał i wysuszył...