Karacik był grzeczniutki! w autobusie oczywiście było ok (pomijając to, że zagapiłam się przez co Karacik zabłoconymi pytkami wskoczył na siedzenie w autobusie, ale szybko go ściągnęłam:lol:)
na spacerku też było ok, jak odbiegał trochę dalej to wracał po przywołaniu. Z wszystkimi psiakami dogadywał się dobrze;)