Bond to wspaniały pies kiedy zaufa i pokocha, wtedy kocha całym swoim bokserzym sercem. Miałam nadzieję, że zostanie niedaleko Warszawy- niestety. Pocieszam się myślą, że będzie mieszkał w domu z duuuużym ogrodem z oczkiem wodnym w towarzystwie innych piesków i kotków Nie będzie musiał wchodzić po schodach parę razy dziennie. Będzie zażywał kąpieli słonecznych i wodnych w ogrodzie. Postaramy się go odwiedzić w tym roku- może się uda. Nigdy nie zapomnimy jego spojrzenia, min, chrapania, bulgotania kiedy powietrze opuszcza jego policzki w czasie snu. Tak samo jak totalnego fioła na punkcie sznurków do przeciągania, kanistrów plastykowych, które aportuje. Nie zapomnimy też jak pakuje się na kolana, wtula pysk w zagłębienie naszej szyi i śpi szczęśliwy. Bond po roku przyzwyczaił się do swojego imienia, teraz jak się go woła to reaguje, a myśleliśmy że jest totalnie głuchy. Komendy woli zdecydowanie optyczne a nie słowne.
[URL=http://imageshack.us/photo/my-images/7/agentf.jpg/][IMG]http://img7.imageshack.us/img7/2460/agentf.jpg[/IMG][/URL]
[URL=http://imageshack.us/photo/my-images/834/agent2q.jpg/][IMG]http://img834.imageshack.us/img834/7610/agent2q.jpg[/IMG][/URL]