goskos
Members-
Posts
13 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by goskos
-
[quote name='Fiks']A jednak nic nie dotarło. Raportuję post.[/QUOTE]i kim ona wogole jest ze mi narzuca i ty tez co mam robic, napisalam wtedy kiedy mialam czas i ja nie kazalam tam nikogo wysylac bo nie wiedzialam nawet ulicy na ktorej ta budowa jest i czy te psy wogole sa
-
[quote name='Fiks'][B]Nic nie rozumiesz.[/B] Potrzebowałaś pomocy, napisałaś, że po 17 będziesz wszystko wiedziała. Szczeniaki trzeba było ratować na cito! Czekaliśmy na Twój wpis na dogo, żeby JUŻ działać. Następnym razem..., nie będzie następnego razu, bo już NIKT Tobie nie pomoże. Nie warto.[/QUOTE]no ale ta wstrętna baba ma do mnie pretensje ze zadzialala bez mojego wpisu nie majac zadnych informacji co z psami ani adresu, ja sie dowiedzialam przed 18-ta ze psy zdechly i jak tylko wrocilam do domu to od razu napisalam, zreszta nie bylo juz kogo ratowac i trzeba bylo czekac na ta informacje a nie dzialac nie majac nawet namiarow na miejsce gdzie sie znajdowaly!!!!!!
-
[quote name='martasekret']nie dość, że małolata, to jeszcze niezbyt rozgarnięta, bo nic do ciebie nie dociera i nie rozumiesz sedna sprawy... także ja dziękuję za rozmowę, to wszystko z mojej strony[/QUOTE]rozumiem bardziej niz ty... kto chociaż troche myslacy wysyla kogos aby jechal do innego miasta po psy niewiedzac czy one wogole jeszcze sa i czy żyja... ale tak to jest jak sie szybciej robi niż mysli. ps. w dodatku teraz rozmawialam z tata i tych twoich "wyslannikow" nikt by na teren budowy i tak nie wpuscil bo budowa po 17-tej jest zamykana i nikt tam nie ma wstępu
-
[quote name='martasekret']JA czekałam na kontakt, pisałam, że chcę tam jechać a to daleko! gdybym wiedziała, że mam do czynienia z nieodpowiedzialną małolatą, to bym się i przy okazji parę innych osób nie angażowała! nic by nie zmieniło, gdybyś wcześniej napisała??? jasne, psy nie zmartwychwstałyby, ale dziewczyna nie jechałaby pociągiem z innego miasta! zabieraj swoje zabawki i idź się bawić do innej piaskownicy.....[/QUOTE]nie masz prawa nazywac mnie "nieodpowiedzialną małolata", skąd mialam wiedziec ze ta juz ktos bedzie czekal... skąd wiedzialas ze te psy wogole zyja ze juz tam kogos wyslalas? rownie dobrze psy mogl ktos np. zabrac, do siebie miej pretetęsje a nie do mnie, ja przed 18-ta sie dowiedzialam ze psy w nocy zdechly i co mialam zostawic wszystko i biegnac do domu zeby o tym poinformowac? w dodatku nie wiedzac ze ktos juz tam czeka? gdybym wiedziala to napisalabym chociazby do kolezanki zeby sie tu zarejestrowala i poinformowala, sama nie bylas zdecydowana czy ktos zabierze psy dzis czy jutro wiec po co te zlosci..... ps. wiem tylko jedno, gdy kiedys mi sie przytrafi taka sytuacja, albo sama znajde takie bezpanskie male pieski napewno nie zwroce sie o pomoc na tym forum, chcialam pomoc psom a zostalam na koniec "zdeptana" przez jaką nieinteligentną osóbke ktora szybciej robi niz mysli....
-
[quote name='martasekret']miałaś mój numer telefonu - celowo go podałam, żebyś mogła się ze mną skontaktować dziewczyna do tej pory czekała w wejherowie na znak, a jest z innego miasta.... tak się nie robi! pomaganie zwierzętom to nie zabawa! co do psów - :-( niech biegają szczęśliwe za TM............ przykro...miały szansę na dobry dom i normalne życie....dziękuję Oli, która chciała dać im DT[/QUOTE]no nie wiedzialam ze tam ktos czeka i nie myslalam ze tyle mi zajmie sprawa ktora bylam zalatwic, chociaz gdybym wczesniej napisala to by to i tak niczego nie zmienilo bo one juz rano nie żyly, gdybym wczoraj moze napisala to daloby sie je uratowac bo wieczorem jeszcze żyły
-
[quote name='martasekret']Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.........coś w tym jest............. cóż, ponieważ goskos nieźle nas udupiła, nie pozostaje nam chyba nic innego, jak zawiesić akcję na dziś.....[/QUOTE] sorki ze dopiero teraz pisze ale... tata powiedzial ze dzis rano jak poszli im dac mleko pieski byly juz martwe....:shake: jeszcze raz przepraszam Was ze nie napisalam eczesniej ale bylam poza domem, to smutne co sie stalo, biedne psinki
-
[quote name='martasekret']ok, czekam[/QUOTE] a co do tego co napisalas zeby je umiescic na noc gdzies no to nie moge nic z tym zrobic bo z tata bede rozmiawiala dopiero po pracy jak wroci do hotelu
-
[quote name='martasekret']mam dom tymczasowy dla szczeniaków potrzebuję nazwy ulicy, żeby wiedzieć, gdzie się kierować po ich odbiór[/QUOTE]po 17-tej bede wszystko wiedziala
-
[quote name='martasekret']ok, zrób tak, jak tylko będziesz miała taką możliwość. czekam w takim razie na info! podaję na wszelki wypadek mój numer: 609 80 39 28 trzeba działać, na takie maluchy czyha zbyt wiele niebezpieczeństw.....:([/QUOTE]najgorsze te zimno bo noce mrozne sa a one na golej ziemii mama powiedziala ze tata pracuje w Wejherowie ale na jakiej ulicy to nie wie
-
[quote name='martasekret']czyli ty nie jesteś stąd? dowiedz się, proszę, gdzie ta budowa! chciałabym tam dzisiaj podjechać....bo niedługo może być już za późno.....to są bardzo małe pieski, mają zaledwie miesiąc, więc nie ma na co czekać![/QUOTE]zadzwonie do taty jak skonczy prace i sie dowiem na jakiej ulicy jest ta budowa i w jakim miescie
-
[quote name='martasekret']prześlij mi koniecznie zdjęcia na maila: [EMAIL="martasekret@o2.pl"]martasekret@o2.pl[/EMAIL] zrobię im ogłoszenie na tablica.pl i trójmiasto.pl gdzie ta budowa się znajduje.....? kurcze, pilnie potrzebny chociażby dom tymczasowy....mogę zabrać tego ze złamaną łapką do weterynarza, tylko co dalej....??? podaj mi swój numer telefonu![/QUOTE] zdjęcia bede miala dopiero w sobote bo tata pracuje w delegacji i dopiero w sobote wraca, nie wiem dokladnie gdzie ta budowa sie znajduje ale wiem ze gdziesz w trójmieście, tylko wczoraj dzwonil i mowil ze sa takie malutkie pieski na budowie
-
Witam, jestem tu nowa i mam pytanie chcialam oglosic na tablica.pl 2 male bezpanskie psy ale jak otwieram strone ze zwierzetami to u góry jest napisane ze mozna ogłaszac psy tylko jak sie ma zarejestrowana hodowle, dodam tylko ze te psy sa bez matki bo zniknela, one sa na terenie budowy gdzie pracuje moj tata, nie wiadomo co sie stalo z ich matka, jest strasznie zimno w nocy a one spia na golej ziemii pod sterta desek i tata powiedzial ze jeden ma zlamana przednia łapke bo jak je wyjmuja zeby dac im pić to jeden utyka prawie sie przewraca