Marto... Floyd jest chory. Ma nowotwór i nie wiadomo ile mu zostało.
Ale z tego co wiem to jest przeszczęśliwy z p. Adamem - a to jest najważniejsze.
Pomyślałam o zbiórce pieniążków dla Mordzika na chemie. Ale wątpię, żeby przez kilka miesięcy by się udało uzbierać wymaganą kwotę.
Poddać Psiaczka chemii przez dwa miesiące... a potem jak zabraknie funduszy? To raczej nie ma sensu :( Niecały miesiąc leczenia = 1000 zł . Na dwa miesiące wychodzi ok 2300zł :(.
Teraz pojawił mu się guzek koło uszka :( ale Dziadeczek nie pokazuje, że cierpi. Biega za kijami, piłeczkami, bryka, cieszy się z życia. Dalej jest jak szczeniaczek.
I zostaje nam chyba tylko trzymać kciuki za chłopaków.