Jump to content
Dogomania

Nadia001

Members
  • Posts

    3
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Nadia001

  1. nie tylko jedynym psiakiem, ale jedynym mężczyzną, więc ma jak pączek w maśle ;) pozstaram się zrobić jakieś foty i podzielić się naszym szczęściem, które pojawiło się już na samą myśl o przygarnięciu Borysa :) Jak najbardziej zapraszamy do Zdun, chętnie umówimy się na jakiś termin. Za takiego przyjaciela to my powinnyśmy podziękować :)
  2. [quote name='Romka']Nadia,napisz coś więcej,nie mogę się doczekać jakiejkolwiek informacji.[/QUOTE] Borysa przygarnęła moja mama. Jego zadaniem nie jest pilnowanie podwórka, ani nawet mieszkania, ale... kochanie wszystkich domowników :) to jego jedyna funkcja, no może poza poprawianiem humoru i pełnieniem funkcji dekoracyjnej domu ;)Jak wiele razy pisano, on uwielbia spacery i chodzi co najmniej dwa razy dziennie na dłuższe wyprawy.Mama się cieszy, że jest grzeczny i spokojnie spaceruje. To znaczy, z nią spokojnie chodzi, bo ja pozwalam sobie na podbieganie,więc po naszych spacerach zachowuje się jak szczeniak i jest mocno rozentuzjazmowany :)Póki co nie mamy powodów by narzekać na jego zachowanie. Martwić może jedynie fakt, że mało je. Słaby apetyt, wydaje mi się, można wytłumaczyć jego tęsknotą za miejscem, ludźmi i zwierzakami które znał. Mam nadzieję, że niebawem i ten problem zniknie :)Borys cały czas spędza w domu. Podczas obecności mamy, pełni rolę jej bodyguarda i nie odstępuje jej na krok.Gdy już się położy nie wolno nawiązywać z nim kontaktu wzrokowego... bo znowu się podnosi i jest w stanie gotowości :)Dlatego mama unika patrzenia na niego jak leży... o ile to można nie patrzeć, przecież to stworzenie jest takie kochane i śliczne, że po prostu się nie da o nim nie myśleć i na niego nie zerkać :)Mama zawsze myślała o tym, że jakby miała przygarnąć psa ze schroniska to najlepiej starszego i chorego (czyli takiego, który ma najmniejsze szanse na znalezienie domu), a który powinien jeszcze zaznać miłości i spokoju. Padło na Borysa :) Ta decyzja padła kilka dni po uśpieniu naszego schorowanego Reksa, bez którego dom wydawał się pusty i obcy.Wypełnienie go wesołym spojrzeniem i radosnym merdaniem, było najlepszym z możliwych rozwiązań :) w razie pytań chętnie odpowiem :)
  3. Oj, mają panie bardzo nieaktualne informacje :) pan Borys od poniedziałku jest w nowym domu :) ma się dobrze ta kochana psina, aż nie mogę wyjść z szoku, że nikt go przez tak długi czas nie chciał przygarnąć. No, cóż, widocznie czekał na nas :) pozdrawiam :)
×
×
  • Create New...