Wyniki chłopaka okazały się nadspodziewanie dobre. Nie ma białka w moczu. Kreatynina w normie. Rewolucje żołądkowe były pewnie spowodowane jedzeniem w schronie, w każdym razie będziemy na to zwracać uwagę. Gorzej jest ze stanem skóry - ma liczne zmiany skórne, w niektórych miejscach z początkami grzybicy i niestety bardzo zaniedbane uszy, które trzeba koniecznie czyścić i codziennie zakrapiać bo dalmaty mają skłonności do chorób uszu, a te zaniedbywane mogą doprowadzić do utraty słuchu. Toy jeszcze jest w klinice, ale w weekend go zabieramy, psiak będzie leczony i chcemy go troszkę podtuczyć, potem pomyślimy o kastracji. Wszystkim, którzy nas wspierają dziękujemy. Toyota, a jak myślisz skąd się wzięło imię chłopaka ;)