Ta rodzina robi co może.. nikt dzisiaj nie poszedł do pracy wszyscy szukali, ogłoszenia, objazdówka po sąsiadach, sklepach, lecznicach, schroniskach. Był pies policyjny, tropu nie podjął bo szkolony do szukania ludzi, myśliwy powiedział z kolei że gdyby była ranna to pies myśliwski podjął by trop inaczej nie. Wszyscy szukają , rozpaczają ja rozpaczam włosy rwę z głowy już więcej chyba nie wytrzymam co za cholerny tydzień , Najpierw nie zdążyłam pomóc psu bo na moich oczach zabił go samochód. Zdążyłam tylko wysiąść z samochodu z jedzeniem żeby go złapać i zabrać.. :((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((( a zaraz potem już nie żył :((((((((((( Teraz Rudzia biega gdzieś ze smyczą i nawet nie chcę myśleć ......