Miałam podobny problemz alergikiem psem . zaczęło sie od drapania praktycznie odkąd go wziełam do siebie i krost plam na brzuchu potem niegojaca się rana na mosznie. Antybiotyki i sterydy (encorton) niewiadomo co . znalazłam psiego dermatologa i po roku wszystko się uskopokiło. Enkorton zmienił mu na metypred.maść triderm do smarowania ran i zaczerwienień. Teraz bierze jeszcze 1/4 tabletki co 2 dni. Musze powiedziec że 1,5rocznego psa wykastrowałam usuwając ze względu na ranę mosznę całkowicie i wszystko jakby ucichło. Przeszliśmy na poczatku z royala na barf potem na gotowaną karmę. Na poczatku jak ustaliłam że kurczak jest topem uczulającym mojego psa byl to ryż z indykiem i marchewka. Zmieniłam najpierw indyka na rybe ryż na kukurydze a marchew na brokuła. ale to utrafianie ciągneło się ok 3 lata. Zrezygnowaliśmy z dywanów i paneli - tylko płytki. Farby antyalergiczne, kocyki i ręczniki bawelniane prane często w dziecięcych proszkach. jesli ma krótka sierść po spacerze go spłucz wodą i wytrzyj. acha i mycie płytek czymś co jest dla alergików ja znalazłam jakis preparat classen ale rewelacyjny tylko drogi jest preparat firmy PiP. Z reszta wraz ze sprayem na roztocza. Zmiany od wprowadzania nowych rzeczy tak po ok. 3 tygodniach jak jest okto znaczy że cos służy. Polepszyło się i psu i nam :-)
typowym objawem po sterydach jest to że psu chce sie bardziej sikać. jesli pies skrobie sie po pysku albo ma czerwone przy pysku to wina pozywienia.
podobno najmniej uczulająca jest konina. Mozna ja kupis na necie zarówno w wersjirozdrobnionej zamrożonej jak i karm suchych. Ja próbowałam wolfsblut "wild plain" ale po koninie mów pie jakkolwiek nie drapał się więcej to dostawał takich gazów że hej. Pozartym boje sie że mrożone mięso jest nie tylko jak nam sie wydaje z zabijanych koni ale tez tych które ida do utylizacji z powodu zdechnięcia czy choroby wtedy polewa sie jes specjalnymi środkami chemicznymi.taka padlina jest naszpikowana chemią i truciznami wole nei dawac takiego czegoś nawet psu. pozostały nam więc ryby, które kupuje mrozone (mintaj, morszczuk, dorsz łosoś takie najtańsze albo świerze tez najtańsze tylko bez ości) No niestety jest z tym roboty. Dziele pokarm na porcje i przechowuje w lodówce kilka dni.
niekonicznie potrzeba badań wystarczy wnikliwa obserwacja co dzień reakcji psa i stolca (no niestety tez ) i uszu oczu przestrzeni miedzy palcami. Royal canin to siara . nie rózni się zbytnio od takiego pedigree. Dodatkowo na gotowanym trzeba podawać kwasy omega 3 i 6 . Dla psów jest cos takiego jak Viacutan plus. Do uszu moim zdaniem rewelacyjny do codziennej pielęgnacji jest Epi- Optic ale tylko próbowałam tego z dopiskiem nouvelle formule firmy Vibrac.
Na gotowanym pies strasznie jadł trawę poradzono mi wtedy tabletki rumen-tabs ze żwaczem choc bałam sie bo wołowiny tez nie najlepiej tolerował tabletki sprawdziły się doskonale.