Witam.
Od jakiegoś dłuższego czasu przeglądam dogomanię, dziś...po tym co zobaczyłam specjalnie się zalogowałam by Wam coś napisać.
Co prawda to co tutaj napiszę nie będzie związane z tematem topiku aczkolwiek musiałam to "wyrzucić" z siebie.
Nie wiem jak zacząć by było wzniośle...kurcze...a tam!, napiszę to co dyktuje mi serce choć niekoniecznie będzie to ułożone w iście stylistycznym stylu.
Gdy pooglądałam zdjęcia psiaków "przed i po"...uwierzyłam, że los psów może się zmienić...na lepszy. Ponownie uwierzyłam w ludzi.
Czytając o tym ile trudu wkładacie by jakiś pies i to nie ważne..czy rasowy czy nie trafił do domu tymczasowego lub stałego...jestem pełna podziwu. Często również poświęcacie swój czas...pieniądze...by tylko polepszyć los czworonoga-na taki czyn nie wiele osób by się zdobyło, Wam natomiast przychodzi to tak naturalnie. Angażujecie sie w to całą sobą, niektóre nawet włączają w to rodzinę, znajomych, przyjaciół.
Z tego co zauważyłam każda z Was gotowa jest pomóc i to nie ważne czy przelewem na konto schroniska, czy udostępnieniem auta na przewóz pieska czy poprostu poprzez umieszczenie ogłoszeń z prośbą o adopcje na portalach w swoim mieście. Waszej organizacji pozazdrości na pewno nie jedna instytucja państwowa, która mogła by wziąć za wzór Waszą współpracę. Jest Was wiele...a działacie jako jedność, jako całość, która ma jeden obrany cel.
Kiedy na codzień naoglądam się psiej tragedii bez wahania wchodzę na ten wątek, te obrazy...słowa, które tutaj widzę od razu osuszają moje łzy i uleczają serce. Zaczynam wierzyć, że oprócz tych złych są też i dobrzy ludzie, którszy każdego dnia gotowi sa nieść pomoc.
Dlaczego świat nie może być taki jak Wy?
Innym może się wydawać, że "[I]ot wielka mi rzecz, umieszczanie ogłoszeń o adopcję[/I]" ja jestem całkiem innego zdania.
By opublikować takie ogłoszenie trzeba wykonać szereg różnych czynnosci,które są dość czasochłonne, np. zrobić zdjęcie psiakowi lub poprosić o to schronisko, wstawić na serwer (a jak wiadomo z tym różnie bywa, a to plik za duży....a tu nagle internetu nie ma itp.), do tego ładnie sformatować tekst by rzucał się w oczy oraz upublicznić niekiedy swój prywatny numer telefonu zdając sobie sprawę, że może on dzwonić w godzinach późnych. Wam nie stanowi to jakiejkolwiek przeszkody.
To bardzo wzruszające widzieć zdjęcia tych wszystkich czworonożnych istot, które z Waszą pomoca odnalazły własny kąt na świecie, wyzdrowiały i odzyskały nadzieję na lepsze jutro.
I wiecie co w tym wszystkim jest najpiękniejsze? [B][COLOR="red"]NIE OCZEKUJECIE ZA TO NICZEGO W ZAMIAN!!!![/COLOR][/B]. Nie pragniecie sławy, rozgłosu i tych wszystkich niekiedy sztucznych salw. Nie czekacie nawet na słowo dziękuję, robicie to poprostu z potrzeby dobrego serca.
I kiedy inni w blichrcie swoich "zasług dla zwierząt" udzielają kolejnego z rzedu wywiadu, Wy, jak ciche anioły działacie po kryjomu z dala od wszelkiego zainteresowania mimo, że to właśnie o Was powinno być głośno.
Nie tylko dla mnie ale na pewno i dla wielu innych osób jesteście [B][COLOR="red"]BOHATERKAMI[/COLOR][/B], wzorowym przykładem co to znaczy "być człowiekiem" w pozytywnym sensie rozumieniu tego słowa.
Życzę Wam byście nigdy...przenigdy się nie poddały w dążeniu do tych szlachetnych celów, by coraz to więcej osób zasilało Wasze szeregi, byście zawsze miały szczęście po swojej stronie, by los Wam sprzyjał.
Pamiętajcie, że nie tylko my...ludzie o dobrych sercach liczymy na Was bo jako nieliczna grupa jesteście dowodem, że jednak "człowieczenstwo" istnieje ale również czworonogi...pozostawione gdzieś same sobie, okrutne skrzywdzone przez los liczą, że się nie poddacie i ze wszystkich sił zrobicie dla nich wszystko co tylko jest możliwe by pokazać tą lepszą stronę życia.
I nie rezygnujcie z tego co robicie ,gdy któregoś dnia dojdzie do was szara myśl "[I]i co z tego, że uratowałam jednego pieska, skoro na świecie jest miliony potrzebujących[/I]". Niech w takich chwilach podnoszącą na duchu myślą będzie, że właśnie cały świat zmieniłyście dla tego jednego psa!!!. Owszem...na świecie są miliony psów potrzebujących...ale pamiętajcie, że to właśnie z zer zkładają się miliony!!!!. Niech każde uratowane psie życie będzie dla Was satysfakcją, nie ważne, czy sznaucer, czy kundelek, kiedyś ten piesek może trafić w ręce dobrych ludzi...i dla nich stanie się całym światem.
Szukacie domków dla piesków ale nie raz przecież ratujecie je przed nieuniknioną straszną śmiercią...ratujecie życie żywej istoty....to mało?! NIE!
Dla mnie poprostu jesteście KIMŚ i z tego miejsca należy się wam ogromny szacunek. To co robice jest poprostu piękne i by ta ideologia NIGDY w Was nie zgniła pośród szarej rzeczywistości. Miejscie pewność, że z Wami jest tuzin innych osób, które wspierają Was myślami, niech te słowa staną się Wam wiatrem w żagle.
Uf...mam nadzieję, że nikogo nie zanudziłam. Wybaczcie za "spam", ale chciałam byście to wiedziały.
Pozdrawiam was serdecznie.
McDalenka.