Jump to content
Dogomania

askag24

New members
  • Posts

    2
  • Joined

  • Last visited

Converted

  • Location
    Jastrzębie Zdrój

askag24's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Witam wszystkich. Mój psiak też niestety ma mocznicę,albo już nie ma:) W lipcu zeszłego roku dopadło go do cholerstwo:Diuk miał wtedy 5 lat.Nagle przestał jeść i strasznie schudł.Tydzień czasu jezdziliśmy po vetach i szukaliśmy ratunku-wyrok nie ma szans! Brak tkanki mięśniowej(po tygodniu mój owczarek niemiecki ważył już tylko 23kg!!!) Mocznik 333,kreatynina 3,62 USG-(jak to jeden lekarzy w renomowanej klinice w Katowicach stwierdził...)nerek praktycznie brak,doszczętnie zniszczone- Uśpić-nie przetrzyma weekendu!Moja psina po tygodniowych kroplówkach zastrzykach ledwo otwierała już oczy,był tak zatruty mocznikiem.Sama skóra i kości,skrajnie wycieńczony:( Pojawiła się jeszcze nadzieja...Całodobowa klinika w Lublinie,bałam się że nie zdarzymy... Przypadkowo jednak znalazłam CAŁODOBOWĄ klinikę w mieście w którym mieszkam tj.,Jastrzębie Zdrój.I tu dali nam nadzieję:)Musiałam zostawić Diuka na 3 dni.Przez cały ten czas był podłączony pod kroplówkę i pod jakąś pompę,która przetaczała płyny.Z jakim bólem go tam zostawiałam,a z jakim szczęściem wychodziłam gdy na następny dzień na"odwiedziny"mój psiak przyszedł na własnych łapach:) Lekarz wszystko mi wytłumaczył...Zwykłe gabinety weterynaryjne nie mają "zaplecza" by zwierzak był podłączony i przepłukiwany 24/h a właśnie to jest dla niego największą szansą!!!I to takich klinik powinno się szukać przy tej okropnej i podstępnej chorobie-dziwię się,że veci nie mówią o tym swoim klientom... Ja miałam szczęście,mój psiak trafił w dobre ręce :)Minęło już troszkę czasu i jest dalej z nami,fakt że pod stałą opieką weterynaryjną,na specjalistycznej karmie ale jest:)I zanosi się,że jeszcze długo będzie bo wyniki lepsze jak u zdrowego psa!!! Życzę wszystkim powodzenia-nie poddawajcie się!!!
  2. Witam wszystkich. Mój psiak też niestety ma mocznicę,albo już nie ma:) W lipcu zeszłego roku dopadło go do cholerstwo:Diuk miał wtedy 5 lat.Nagle przestał jeść i strasznie schudł.Tydzień czasu jezdziliśmy po vetach i szukaliśmy ratunku-wyrok nie ma szans! Brak tkanki mięśniowej(po tygodniu mój owczarek niemiecki ważył już tylko 23kg!!!) Mocznik 333,kreatynina 3,62 USG-(jak to jeden lekarzy w renomowanej klinice w Katowicach stwierdził...)nerek praktycznie brak,doszczętnie zniszczone- Uśpić-nie przetrzyma weekendu!Moja psina po tygodniowych kroplówkach zastrzykach ledwo otwierała już oczy,był tak zatruty mocznikiem.Sama skóra i kości,skrajnie wycieńczony:( Pojawiła się jeszcze nadzieja...Całodobowa klinika w Lublinie,bałam się że nie zdarzymy... Przypadkowo jednak znalazłam CAŁODOBOWĄ klinikę w mieście w którym mieszkam tj.,Jastrzębie Zdrój.I tu dali nam nadzieję:)Musiałam zostawić Diuka na 3 dni.Przez cały ten czas był podłączony pod kroplówkę i pod jakąś pompę,która przetaczała płyny.Z jakim bólem go tam zostawiałam,a z jakim szczęściem wychodziłam gdy na następny dzień na"odwiedziny"mój psiak przyszedł na własnych łapach:) Lekarz wszystko mi wytłumaczył...Zwykłe gabinety weterynaryjne nie mają "zaplecza" by zwierzak był podłączony i przepłukiwany 24/h a właśnie to jest dla niego największą szansą!!!I to takich klinik powinno się szukać przy tej okropnej i podstępnej chorobie-dziwię się,że veci nie mówią o tym swoim klientom... Ja miałam szczęście,mój psiak trafił w dobre ręce :)Minęło już troszkę czasu i jest dalej z nami,fakt że pod stałą opieką weterynaryjną,na specjalistycznej karmie ale jest:)I zanosi się,że jeszcze długo będzie bo wyniki lepsze jak u zdrowego psa!!! Życzę wszystkim powodzenia-nie poddawajcie się!!!
×
×
  • Create New...