Figa wsiada już sama do autobusu, i jazda odbywa się na podłodze, a nie na kolanach. No chyba, że nogi pasażerów wszystko zasłaniają:) Wtedy lepiej jest na kolanach, bo wszystko widać. Do windy też wsiada sama, aczkolwiek jazda windą do przyjemności nie należy, smakołyk należy się bezwarunkowo:cool3: Na spacerach ładnie przychodzi na zawołanie, znajdujemy też coraz większe grono kolegów i koleżanek. O dziwo, najlepsi są ci najwyżsi, w każdym razie sporo więksi od Figi. No i zaliczyłyśmy wystawę psów, gdzie nawet jeden przechodzień - obserwator zakwalifikował moją psinę do najlepszych ras:evil_lol: Cóż, nie wyprowadzałyśmy go z koleżanką z błędu, bo przecież w sumie miał rację: Figa składa się z najlepszych ras:lol: