Jump to content
Dogomania

ebo_bo

Members
  • Posts

    5
  • Joined

  • Last visited

ebo_bo's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. [URL="http://www.dogomania.pl/members/76862-yamayka"][B]yamayko[/B][/URL] okazało się prawdą, że dobrze mieć łakomczucha. Dzięki kulkom karmy nauczyłam już ją noga i siad -oczywiście idealnie nie jest i jestem świadoma, że jeszcze długa droga przed nami, ale już zdecydowanie łatwiej nad nią zapanować. A ten blog jest super :), jak młoda śpi to podczytuję. Myślałam, że tylko ja mam problemy z psem lubiącym firanki i zasłony, jakoś nigdy nie widziałam żeby jakiś inny pies miał takie fascynacje.
  2. Też mi się wydaje, że musiała "walczyć" o jedzenie, biedulka...Postąpiłam zgodnie z radami i własnym sumieniem: my jedliśmy i ona w michę dostała :). Oczywiście wyrobiła się zdecydowanie szybciej i tylko popiskiwała obserwując nas. Mam nadzieję, że idzie ku lepszemu! Chociaż nadal jest megażarłoczna i o mały włos nie wpakowała mi się do piekarnika, jak mięcho wyciągałam! Oczy dookoła głowy... [URL="http://www.dogomania.pl/members/17132-FRODKA"][B]FRODKA[/B][/URL] myślę, że prędzej by się pohaftała, czy też pękła z przejedzenia niż przestała żebrać! Znamy się krótko, ale pewne obserwacje poczyniłam :) Jakbyście mieli jakieś rady, zawsze chętnie przyjmę :) i dziękuję bardzo!
  3. Bardzo Ci dziękuję Beatrx :) Mam jeszcze takie małe pytanko, jak u ciebie jest z jedzeniem? W sensie takim kto pierwszy je itp? Naczytałam się super mądrych teorii, że najpierw jemy my itp, ale może po prostu jej pachnie, a jest głodna i dlatego mają miejsce takie sceny? Dziś rano najpierw sypnęłam jej sporo kulek, a później jak sama jadłam śniadanie już nie było takiej tragedii, lekkie popiskiwania i koniec.Dodam, że oboje z mężem pochodzimy z rodzin, gdzie zawsze były psy, ale raczej średnio wychowane (prosiakujące podczas jedzenia, śpiące gdzie chcą itp) i stąd te moje próby.
  4. Dzięki za podpowiedź z miską, faktycznie schowam i może będzie troszku lepiej. Co do pojawiania się w kuchni, to niestety stoją tam jej miski, a generalnie kuchnia jest otwarta niestety. Chyba nam się trafiła psina z charakterem....Cierpliwość można stracić od tego powtarzania nie i nie (trenujemy też zakaz pchania się na nasze łóżko i kanapę), póki co działa przyciąganie jej kocyka :-)
  5. Witam wszystkich ;) Jestem nowa na forum i mam problem z psinką. Przygarnęliśmy 4 dni temu kundelka (spanielkowaty z czymś). Psina ma troszkę ponad 8 tygodni i dość dobrze zniosła przeprowadzkę. Pierwszej nocy troszkę popiskiwała, ale spędziła całą noc w swoim łóżku. Dość szybko załapała sikanie na matę, no oczywiście czasami nie trafia. Generalnie nie jest źle: podgryzuje i wariuje jak każdy szczeniak. Martwi mnie tylko jej pazerność: dajemy jej 4-5 posiłków (troszkę suchej karmy, trochę mokrej, nawet jej obiadek kurczakowo-ryżowo-marchewkowy raz zrobiłam - oczywiście nie wszystko na raz!), a jedzenie znika w 3 sekundy, a potem jest co 15 minut sprawdzanie czy aby na pewno miska jest pusta. Tragedia jest jak my jemy obiad czy inny posiłek: szczeka, skamle, piszczy i skacze. Cokolwiek próbuje robić w kuchni, to zaczyna się przeradzać w próbę wyłudzenia dodatkowej porcji. Póki co ignorujemy, ale nie wiem jak to zniosą sąsiedzi :-(. Może macie jakieś mądre rady?
×
×
  • Create New...