Witam,
Pół roku temu moja psinka po pogoni za krową wróciła z podniesioną łapką..
nie kładła jej wogule na ziemi.. Poszliśmy szybko to weterynarza, stwierdził zerwanie więzadła i kazał zapisać się na zabieg..
Na szczęście go nie posłuchałam i skonsultowałam się z innym chirurgiem, który stwierdził że bardzo często zdaża się tak,
że więzadło samo się zrasta więc nie ma co spieszyć się z operacją.
Kazał opserwować psiaka przez 6 tygodni (przez ten czas wnosiliśmy ją po schodach, niepozwalaliśmy skakać itp.)
Powiedział nam że 6 tygodni to jest bezpieczny czas i że w tym czasie nie dojdzie do zwytodnień itp.
Na szczęście faktycznie obyło się bez operacji, Tośka po mału zaczęła sama używać łapki a teraz biega i skacze i wszystko jest ok.
Dlatego myślę że warto odczekać zanim damy pokroić psa! Operacja to zawsze ostateczność...