Witam,
mam wrażenie,że próbowałam już wszystkiego,metody behawioralne tez niestety nie skutkują,weterynarz zasugerowal,ze niestety przez jej traumę schroniskową może po prostu tak reagowac na separcje i wychowanie nie pomoze. Smakołyki tez jej zostawialam,niestety ona w ogole nie je jak wychodze i dopiero jak wracam zaczyna jesc,widze,ze sie meczy...dałam jeszcze ogłoszenie na tablica.pl ...nie wiem co robic...sąsiadom konczy sie cierpliwość