-
Posts
9700 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ania91sc
-
Tak dokładnie, dzisiaj Hulk powędrował do nowego domku :) :) :) Ogromnie się cieszę, bo tak jak i Ciebie Kasiu strasznie mnie zauroczył i naprawdę skradł moje serce... A teraz od początku... wczoraj zadzwoniła do mnie pewna Pani z zapytaniem o psiaka, gdyż widziała, że na fb dodałam dłuższy jego opis. W schronisku byli już u niego dwa razy, na początku w ogóle przyjechali zobaczyć innego psa ale on od razu ich urzekł i dlatego postanowili poznać jego. Ogólnie Państwo nasze schroniskowe psiaki śledzą już od wiosny i byli bardzo w "nich" obeznani :D Rano umówiliśmy się w schronisku i poszliśmy na spacer, w zasadzie nie mili wątpliwości co do charakteru i psiaka jedynie troszkę obawiali się wieku, bo tak naprawdę nie wiadomo ile Hulk ma lat. Generalnie Państwo zrobili na mnie bardzo dobre wrażenie, myślę, że są w pełni odpowiedzialni i świadomi. Dostałam już także sms-a z informacją, że psiak został już wykąpany, zachowuje czystość w domu i chodzi za nimi krok w krok :) Aha Hulk wcześniej w schronisku miał robione badanie krwi i okazało się, że jest okazem zdrowia jedynie mocno wychudzonym :)
-
PUNIA weteranka cieszy się z mieszkanka :)
ania91sc replied to Romina_74's topic in Już w nowym domu
Z pewnością Punia nie pozwala Ci się nudzić :D :D :D -
Witam wszystkich u Hulka :) Psiak trafił do schroniska 5 stycznia 2015 r. w złym stanie, był bardzo wychudzony i pozbawiony jakiejkolwiek nadziei na lepsze jutro... Na szczęście teraz nabiera powoli masy i radości do życia. Każda chwila spędzona z człowiekiem go cieszy i napędza do życia. Jest psiakiem niezwykłym, bardzo pragnącym kontu z ludźmi, jest niezwykle delikatny i spokojny. Widać, że życie do tej pory go nie oszczędzało mimo to nie traci wiary... Na pierwszy rzut oka kojarzy się z mixem labradora i doga niemieckiego. Z pewnością nie jest pierwszej młodości ale nie jest też stary, myślę, że można mu dać około 5-8 lat, ciężko dokładnie określić jego wiek, gdyż posiada liczne ranki na pyszczku i ciele, które dodają mu lat. Mam nadzieję, że uda mu się znaleźć najlepszy dom, na jaki z pewnością zasługuje. Pełny opis: Hulk to duży ale bardzo wychodzony pies (waży 36 kg, ma 65 cm w kłębie), do schroniska trafił w bardzo złym stanie, jednak powoli nabieramy masy i pewności siebie. Ma w sobie coś z labradora i doga niemieckiego. Jest niezwykle przyjaźnie nastawiony do ludzi, pozwala ze sobą zrobić wszystko. Bez problemu daje się głaskać każdemu napotkanemu człowiekowi. Zazwyczaj podczas spaceru sam domaga się głaskania i czułości ze strony ludzi. Jest taką dużą przytulanką. Nie ma w nim cienia agresji. Z innymi psami dogaduje się bez problemu, sam nigdy nie rozpoczyna bójek, nie jest też nachalny w stosunku do psich kolegów. Pięknie chodzi na smyczy, w ogóle nie ciągnie, zazwyczaj idzie przy nodze opiekuna dodatkowo kontrolując, czy oby na pewno on znajduje się przy nim. Jest bardzo spokojny i ułożony. Największą radość sprawia mu fakt, że może przybywać z człowiekiem, w którego jest bardzo wpatrzony. Godzinami mógłby być głaskany i przytulany wówczas staje się najszczęśliwszym psem na świecie :) Widać, że w swoim dotychczasowym życiu nie miał łatwo o czym może świadczyć stan w jakim trafił do schroniska oraz licznie ranki na ciele, dlatego też potrzebuje kochającego domu na całe życie. Kontakt do opiekuna: Ania tel. 668-452-677 A tutaj kilka zdjęć: Zapraszamy też do całej galerii chłopaka: https://picasaweb.google.com/118380588009733343934/Hulk14156Lat36Kg65Cm05012015RMarcinKabza
-
Heheheh pierwszy psiak, który nie jest tak łasy na paróweczki :D
-
Dzisiaj Frycia musiała się trochę naczekać na swoją kolej, gdyż najpierw wyszłam z nowym kolegą Hulkiem. Kiedy Frytka zauważyła, że zabieram innego psa na spacer była bardzo niepocieszona :( Na szczęście kiedy nadeszła jej kolej nie miała mi tego za złe tylko bardzo ucieszyła się na mój widok i na perspektywę spaceru :) Oczywiście na początku była ogromna radość i szaleństwo, podskakiwała niczym mała sarenka :) Potem się uspokoiła i czekała na parówki i głaskanie. Niestety widoku na nowy dom brak :(
-
Brytus ZNALAZŁ nową firmę, której będzie pilnował...
ania91sc replied to ania91sc's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj dostałam informację, że Brytus został adoptowany. Ponoć trafił do jakiejś firmy, ludzie wydawali się okej. Ma mieszkać w kojcu. W czwartek dostanę numer więc będę dzwonić i wypytywać o wszystko. -
Zapraszam wszystkich na bazarek na psiaki znajdujące się pod opieką Fundacji Przystanek Schronisko. Wszystko w opcji CW i KT. Na bazarku znajdziecie: - ubrania dla najmłodszych, - ubrania dla mężczyzn, - ubrania dla kobiet, - kilka fantów dla naszych pupili. Gorąco zachęcam do kupowania oraz podrzucania bazarku :) http://www.dogomania.com/forum/topic/144892-tyyyyyle-ciuszk%C3%B3w-oraz-co%C5%9B-dla-pupili-wszystko-r%C3%B3wnie%C5%BC-w-opcji-kt-na-fps-do-2301-do-2200-zapraszamy/
-
Zapisuję, urocza z Niej psinka :)
-
Serdecznie zapraszam wszystkich na bazarek na psiaki znajdujące się pod opieką Fundacji Przystanek Schronisko. Znajdziecie na nim: - karmy dla psów i kotów, - zabawki dla psów, - przysmaki dla psów i kotów, - oraz wiele innych. Na pewno każdy znajdzie coś dla swojego pupila - ZAPRASZAMY do podrzucania oraz kupowania!!! :) http://www.dogomania.com/forum/topic/144822-karmy-zabawki-smako%C5%82yki-i-wiele-innych-na-fps-do-130115-r-do-2200-zapraszamy/?p=15992225
-
Sprawa z Frytką w sumie się wyjaśniła... okazało się, że została adoptowana przez "troszkę" dziwnych ludzi, którzy mieszkali w okolicach Józefowa. Będąc u rodziny w okolicach Katowic zgubili psa, ponoć Frytka im uciekła ale nie kwapili się aby jej szukać... Bardzo to przykre :( Frycia musiała się bardzo długo błąkać i może dlatego jej zęby wyglądają jak wyglądają i z tego też tendencja do obwąchiwania śmietników... A teraz kilka zdjęć z dzisiejszego spaceru:
-
Brytus ZNALAZŁ nową firmę, której będzie pilnował...
ania91sc replied to ania91sc's topic in Już w nowym domu
-
Brytus ZNALAZŁ nową firmę, której będzie pilnował...
ania91sc replied to ania91sc's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj Brytus udał się na dość długi spacer w towarzystwie Frytki i Torro na Borki. Frytkę jak najbardziej toleruje nawet ją chyba troszkę lubi, natomiast Torro nie znosi (zresztą z wzajemnością)... dzisiaj nawet jak Torro szedł z przodu to Brytusik podbiegł i capnął go za łapę na szczęście nic groźnego mu się nie stało. Poza tym wspaniały z niego psiak bardzo grzeczny i ułożony. Zapatrzony jest w Marcina, gdy na spacerze na chwilkę przejęła go Magda to on od razu zaczął ciągnąć w jego stronę i wyć niczym wilk do księżyca. Mam też kilka zdjęć ze spacerku: -
jestem :)
-
Diana odeszła za TM [*], a Perła ODNALAZŁA swoje miesce na ziemi!!!
ania91sc replied to ania91sc's topic in Już w nowym domu
Cieszę się, że i Ty odniosłaś takie wrażenie jak my :) Myślę, że możesz zdjąć :) -
Diana odeszła za TM [*], a Perła ODNALAZŁA swoje miesce na ziemi!!!
ania91sc replied to ania91sc's topic in Już w nowym domu
A więc mam wspaniałe wieści ale na razie odpukam w niemalowane aby nie zapeszyć :) Dzisiaj udałyśmy się z Patrycją można powiedzieć na wizytę przedadopcyjną połączoną z zapoznawczą :) Ale teraz od początku... Do schroniska przyjechała właścicielka firmy zainteresowana adopcją dużego psa/suczki do pilnowania od razu do gustu przypadła jej Perła, Pani jednak nie podjęta decyzji od razu tylko przyjechała jeszcze dwa razy aby spotkać się z Perłą i zobaczyć inne psiaki, w tedy też postanowiła spróbować - spróbować gdyż na terenie firmy jest 12 letni rezydent rasowy owczarek kaukaski o imieniu Hugo. Niestety z psiakiem ostatnio nie jest za dobrze, ze względów wiekowych zaczęły wysiadać mu stawy, nie jest też w najlepszej kondycji od wiosny, ponoć weterynarz już nie raz "namawiał' do uśpienia psa, jednak właścicielka i właściciel firmy na to nie pozwolili tylko postanowili leczyć psiaka. Aczkolwiek liczą się z tym, że biedak nie będzie żyć wiecznie, dlatego też chcieli adoptować drugiego psa. Warunkiem było zaakceptowanie przez Hugo Perły oraz odwrotnie. Kiedy z Patrycją dojechaliśmy na miejsce miało miejsce miłe zaskoczenie (raczej nastawiałyśmy się pesymistycznie w końcu chodziło o firmę na Szopienicach), gdyż firma okazała się bardzo zadbana, a właściciele i personel bardzo mili. Perła bardzo bała się Hugo (psiak na moje oko waży z 60-70 kg) nawet nie chciała do niego podejść, wręcz wtulała się w mój rękaw woląc na niego nie patrzeć. Kiedy puściliśmy psiaki wolno to kaukaz ze względu na swój wiek i kondycję powolutku podreptał w stronę Perły, ona jednak cały czas trzymała się na dystans jednak nie wykazując jakieś agresji. Właścicielka z właścicielem oprowadzili nas w międzyczasie po olbrzymim terenie, pokazując kojec i budy psiaków, muszę przyznać, że tak dużych i solidnych bud jeszcze nie widziałam :) Wspólnie postanowiliśmy, że Perła zostaje ale musi zaakceptować Hugo i on ją. Ogólnie psiaki do godziny 16-17 mają przebywać w kojcu albo na terenie zamkniętym wielkości naszego wybiegu schroniskowego, a po tych godzinach będą razem z ochroniarzem pilnować całej firmy. Hugo jest tylko i wyłącznie na karmie suchej (ewentualne od czasu do czasu dostaje psie smakołyki), ochroniarze są pouczani aby nie dokarmiać "dziadostwem" psa, Pani chce aby Perła też do tego się dostosowała i chyba dobrze. Naprawdę jeśli psiaki się dogadają jestem przekonana, że Perle będzie tam super!!! :) Może Patrycja jeszcze coś doda? :) -
Zapraszam wszystkich na ekspresowy bazarek na psiaki znajdujące się pod opieką Fundacji Przystanek Schronisko. Znajdziecie tam m.in: - ubrania, - ozdoby świąteczne, - zabawki dla psiaków, - karmy dla psiaków, - i wiele, wiele innych. Zapraszam i zachęcam do podrzucania oraz kupowania :) http://www.dogomania.com/forum/topic/144581-eksperowy-bazarek-na-fps-do-21-grudnia-do-2200-zapraszamy/?p=15959798
-
Witam wszystkich na wątku Brytusa/Brutusa :) Brytus trafił do schroniska 28 października 2014 r. po tym jak zlikwidowano firmę, w której pracował jako pies stróżujący. Ma 4 lata, waży 28 kg więc jest raczej sporym psiakiem. Do ludzi nastawiony jest przyjaźnie ale z lekką "rezerwą". Niestety widać, że psiak nie jest przyzwyczajony do przebywania w pomieszczeniach, ewidentnie źle w nich się czuje, często też oznacza swój teren, aczkolwiek nie jest powiedziane, że w mieszkaniu też nie zaadaptowałby się - potrzeba tylko odpowiednich ludzi. Jeśli chodzi o kontakty z innymi psami to raczej dogaduje się z suczkami ale za samcami nie przepada. Mam nadzieję, że uda się i jemu znaleźć odpowiedni dom, który pokaże mu czym jest prawdziwa miłość ze strony człowieka. Tutaj cały opis Brytusa: Dość duży pies - waży 28 kg, ma 56 cm w kłębie. Do tej pory zamieszkiwał parking, na którym też pracował jako pies stróżujący, niestety parking zlikwidowano i szybko postanowiono oddać psa do schroniska. Psiak jest przyjaźnie nastawiony do ludzi, bez problemu daje się głaskać, ale nie jest typową przytulanką, czasem do obcych podchodzi z lekką rezerwą, jednak jego opiekun może z nim zrobić wszystko, czasem sam Brytus domaga się czułości z jego strony :) Pięknie chodzi na smyczy, praktycznie w ogóle na niej nie ciągnie, reaguje też na korekty ze strony wolontariusza. Zdarza mu się skakać na człowieka, gdy chce wymusić parówkę albo zostać pogłaskanym, dlatego też nie polecamy go do domu z małymi dziećmi. Jeśli chodzi o kontakty z innymi psami to z reguły z suczkami dogaduje się bez większych problemów, a za samcami nie przepada. Brytus jest spokojnym, ułożonym psiakiem, a do tego bardzo pojętnym, w mig opanował komendę siad oraz waruj. Nawiązał też szybko kontakt ze swoim opiekunem, w którego jest mocno wpatrzony. Powinien zamieszkać w domu z ogrodem, chociaż nie jest wykluczone, że w mieszkaniu też by się nie zaaklimatyzował. Kontakt do opiekuna: Ania - tel. 668-452-677 A tak wygląda nasz bohater: Cały album ze zdjęciami: https://picasaweb.google.com/118380588009733343934/Brytus822144Lata28Kg56Cm29102014RMarcinKabza?noredirect=1#
-
Ja do tej pory nie mogę w to uwierzyć... ale okazało się, że Frytka jest suczką, która zamieszkiwała Józefowskie schronisko dla bezdomnych zwierząt przez około 3 lata :no-no-no: :no-no-no: :no-no-no: A teraz od początku... odezwała się do mnie pewna Pani tak jak pisałam w sprawie Frytki, że prawdopodobnie jest ich podopieczną, która została od nich wyadoptowana w okresie wakacyjnym 2013 r. Nie chciało mi się w to wierzyć aż nie otrzymałam tych oto zdjęć (zamieszczę tylko kilka reszta w albumie Frytki - link: https://picasaweb.google.com/118380588009733343934/FrytkaSara )... Chyba nikt nie ma wątpliwości, że to ona??? Frytka, a właściwie Sara, gdyż tak się nazywała trafiła do schroniska w Józefowie około 2009-2010 r. (to mamy jeszcze ustalić) niestety przez około rok czasu nie wychodziła na wolontariat, bo miała notkę psa agresywnego (chodziło głównie o inne psy) dopiero po dłuższym czasie zaczęła wychodzić na wolontariat, trwało to przez dwa lata, została adoptowana przez starszych ludzi, wszystko było pięknie aż do sylwestra, w którego zwiała, na szczęście szczęśliwie się odnalazła ale ponoć zaczęła uciekać i Państwo jej nie chcieli. Dość szybko została ponownie adoptowana prawdopodobnie tam skąd została wyrzucona i trafiła do nas. Sara w schronisku miała czipa i była wysterylizowana więc niestety nasze schronisko nie sprawdziło czy pies posiada czipa, tak może szybciej byśmy ustalili, że pies jest czyjś... Teraz nie pozostaje nic jak odnaleźć właścicieli i przejechać się do nich zadać parę pytań... Bardzo miłe wolontariuszki z Józefowa nie będą odbierać Fryci, gdyż stwierdziły, że u nas dziewczyna ma dużo lepiej, jedynie będą planować ją odwiedzić, w końcu zajmowały się nią dwa lata!!! Mogę tylko powiedzieć biedna nasza Frycia, od tylu lat ciuła się po schroniskach... a przecież jest tak wspaniałym, bezproblemowym psem.
-
jestem i ja u pięknego maleństwa :)