Dziś znowu był szał jak Felek mnie zobaczył :) Chwilowo jest sam w boksie, bo Ewes wysterylizowana i jest na razie sama. Byliśmy na spacerku w towarzystwie kilku psów, na początku Felek wszystkie zaczepiał do zabawy i ciężko się z nim szło :D Ale później już się uspokoił i było ok :) Następnie poszliśmy na wybieg z Ozonem no i nie wiem co Felkowi odbiło ale go zaatakował :mad: pierwszy raz widziałam, że rzucił się na psa... Jednak jak do Niego podbiegłam i chwyciłam na początku za ogon to nawet nie próbował mnie capnąć i od razu puścił Ozona, więc mogę powiedzieć, że w jakimś sensie był grzeczny :oops: Na koniec zostaliśmy sami na wybiegu no i Felek ganiał za piłką :) Aaa na spacerze w sumie już na inne psy reagował bardzo dobrze nawet z Melmanem chwilkę się pobawił więc chyba po prostu Ozon mu wyjątkowo nie przypadł do gustu... Felek nauczył się też warować na komendę :)
A w sobotę spacerek z Marcinem :D :D :D