-
Posts
43 -
Joined
-
Last visited
About milena24
- Birthday 01/24/1976
Converted
-
Location
Ruda Śląska
milena24's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Piękne zdjęcia, kochany Floruś! Teraz wyglada jak szczęśliwy pies. Nie mogę go sobie już wyobrazić w bloku. Ale ten Manuś z chorą łapką tez cudny. Te oczy! Poczytałam, więc teraz wiem, że nie tylko Asia przepada za warzywami i owocami. Aśka to strasznie szczeka na obcych i do wszystkich, poza członkami, rodziny podchodzi z rezerwą. I wyglada tak jak Florek, tylko fryzury maja troszkę inne.
-
[quote name='Aga-ta']dziekuje bardzo za mile slowa bez pomocy Wszystkich obecnych oczywiscie adopcje nie bylyby mozliwe, dlatego jeszcze raz DZIEKUJE WSZYSTKIM za to, ze jestescie i interesujecie sie psami "z konca swiata" Mileno, prosze wstaw zdjecie psa, o ktorego Ci konkretnie chodzi. Przepraszam, ale zupelnie zamieszalam sie w kudlaczach, nie znam sie na TT i juz nie wiem, ktory z 3 najbardziej przypomina ta rase. Ostatnio dzwonila do mnie pani i pytala o teriera tybetanskiego z N.Targu, ale ja naprawde nie wiem, ktory z 3 kudlaczy najbardziej go przypomina, dlatego jezeli mozesz mi pomoc w tej kwesti bede bardzo wdzieczna. Ktory to jest konkretnie pies? Robie zdjecia psa jak jest to tylko mozliwe, staram sie sfotografowac ich jak najwiecej. Jezeli ktos zainteresuje sie danym psem dopiero wtedy (przy najblizszej mojej wizycie) staram sie o nim jak najwiecej dowiedziec. Nie daje rady poznawac wszystkich psow, poniewaz jezdzac na Podhale jestem w pracy i moj czas w schronisku jest naprawde ograniczony. Dlatego jeszcze raz Wszystkich prosze o wyrozumialosc. Bezposredni numer do schroniska [SIZE=4][B](18 )44 88 433[/B] [SIZE=3](gdyby ktos chcial sie cos dowiedziec "na wlasna reke"). Naturalnie w kazdej chwili pomoge jak bede mogla, rowniez przetransportuje psa do Krakowa w razie potrzeby. Moj numer: 605 491 538[/SIZE][/SIZE][/QUOTE] [IMG]http://i49.tinypic.com/rania8.jpg[/IMG]Miałam na myśli tego psa.Pokazałam go jednej fajnej rodzinie wraz z kontaktami, ale nie wiem co z tego wyjdzie, bo nic nie byłam im w stanie powiedzieć na jego temat.
-
Aga-to! Twój wątek jest porywajacy, bo z jednej strony zamieszczane zdęcia przytłaczają tak, że brak słów, ale z drugiej niesamowicie wzruszają zachwycają i czasem nawet zadziwiają szybkie adopcje.Wielki szacun dla Ciebie i "Wspierających". Ale piszę w sprawie tego czarnego kudłatka. Wiem, że jego zdjecie jest już niemal od tygodnia. Czy już coś o nim wiadomo? Wygląda identycznie jak moja Asia. Ona, co prawda, jest kundelkiem ze schroniska, ale podobno bardzo w typie teriera tybetańskiego, więc skoro ten kudłaczek jest identyczny, to chyba zwiększa jego szanse na adopcje. Dziwię się, że dziewczyny od TT się jeszcze nie odezwały, ale to chyba z powodu sezonu urlopowego, bo normalnie ciagle je widzę na kudłaczach, a wiem, że czarny dawno tam już jest. Ja niestety też jutro wyjeżdżam... no i nie jestem znawcą w tym zakresie.
-
TEMAT DO ZAMKNIĘCIA. Yeti ma nowy dom :)
milena24 replied to Lady_Amaltea's topic in Już w nowym domu
Bardzo się cieszę. Od dawna kibicowałam mu w ukryciu :) -
Z taką niecierpliwością czekałam na zdjecia Florka, a tu taki problem. Też bardzo się zmartwiłam. Myślę nad tym i choć specjalnie się nie znam na psiej psychice, to równiez uważam, że [B]trzeba czasu[/B]. Przeciez w dt Florek tez nie był jedynym psem, a nie przypominam sobie tego typu problemów. Uważam, że kolejna zmiana miejsca pogorszy sprawę. Na siłę jednak też nic sie nie uda, bo przeciez pies zmysłami wyczuwa napięcie i brak akceptacji, chyba już nie tylko dla jego zachowań. W swoim życiu miałam dwa adoptowane psy. Nie jednocześnie. Oba, początkowo i okresowo sprawiały tego typu problemy.Choć generalnie nauczone były czystości to Antosiowi zdarzało sie sikać, a Aśce załatwiac się, nawet na łóżko i często wymiotować. Nie pracowałam nad tym specjalnie, bo i zbytnio nie wiedziałam jak a i naczytałam się, że trzeba być przygotowanym na takie i inne "dziwne"zachowania psa, który jest adoptowany ze schroniska czy po innych przejściach. Asia nawet raz ugryzła babkę. Nie było to nic poważnego, ale miałam korowody z kobietą i stres. Piszę o tym dlatego, że z perspektywy czasu patrzę na to inaczej i uważam, że warto było zapłacicić taką cenę i jest ona niczym w porównaniu do zysków. Zresztą wszyscy dogomaniacy z pewnościa wiedzą, co mam na myśli. Oczywiscie z czasem problemy ustały, z załatwianiem same, z agresją wymagały pracy, ale jest ok. W tym wypadku wystarczyło google. Uważam, że trzeba sie liczyć z problemami, gdy decyduje sie na psa po przejściach. A dywany czy meble, no cóż , chyba każdy kto ma psa czy od szczeniaka, czy adoptowanego może coś na ten temat powiedzieć, chyba, że się mylę.....
-
Dzięki za słowa otuchy. Ada, obejrzałam Twoje psy. Brak mi słów jakie są piękne! Te z zaprzyjaźnionej hodowli również. Moje zdjęcia niestety nie oddają wyglądu Asi i wiem, że oko znawcy zaraz dostrzeże róznicę,ale ja nie moge sie nadziwić jak bardzo jest do nich podobna. Gdy ją adoptowałam nie miałam pojęcia o istnieniu TT i pewnie nigdy nie pozwoliłabym sobie na tak kosztownego, jak dla mnie, psa. Cieszę się że przypadkiem mam chociaż podobnego, który z czasem coraz bardziej zadziwia nas nie tylko wygladem,ale i charakterem.
-
Moja Asia nie jest " prawdziwym" TT, jest tylko podobna. A żałuję, z tych powodów o których pisałaś Ada. Obciącie niewiele ułatwiło pielęgnację, do której Asia ma już coraz mniej cierpliwości i nadal fruwają włosy po mieszkaniu. Asia miała piękny długi włos, mimo jej protestów starałam się o nią systematycznie dbać. Pani w salonie według mnie zbyt krótko obcięła jej głowę i mordkę, a ja też uwielbiam kudłacze i bardzo żal mi tych długich włosów. Wtedy, zwyczajnie, bardziej mi sie podobała. Wiem, ze to żaden dramat, ale już chyba nie pójdę z nią do fryzjera. Mojego poprzedniego psa całe lata, z dobrym efektem, obcinałam sama, ale Asi bałam sie ruszać, stąd decyzja o salonie. Teraz uważam, że sama powinnam tylko troche skrócic jej grzywke i wiecznie kapiącą mordkę, bo bardzo trudno przyzwyczaic mi sie do jej nowej" twarzy". [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/224835-Asia-ze-schroniska-w-Chorzowie/page2[/URL]
-
[IMG][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/1621/94c7719171b5db58med.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/1603/4f9cf9660a8a075emed.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/1621/0bc1e694fb1c7879med.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/1621/90e9c4b52f9d47d3med.jpg[/IMG][/URL][/IMG]
-
Oczywiście nie mam nic przeciwko pudlom, są piękne. Ale Asię wolałam z dłuższą grzywka i bródką. No cóż trzeba czekać, aż odrosnie.
-
W imieniu Asi bardzo dziękuję za ciepłe słowa. Wczoraj byłyśmy u fryzjera. Był niezły cyrk. Ostatecznie musiałam wyjść, bo bo Asia robiła wszystko co możliwe, żebym uwolniła ją od tych tortur. Byłam chora ze stresu. A najgorsze, ze fryzura mi się wcale nie podoba. O moim mężu już nie wspominam. Najgorsza głowa. Na kształt pudla. Jak podładuję baterię w aparacie, to podzielę się naszym nieszczęsciem. Dorin, co z tym Białym. Bardzo mnie zmartwiła informacja od Ciebie. Pozdrawiam miłośników kudłaczy, tych wystrzyżonych też.
-
AAAAA! Zdjęcie z tą nogą, to przypadkiem. Słabo radzę sobie z tymi zdjeciami. Muszę prosić o pomoc córkę, a negocjacje z nastolatką to trudna sprawa!