Witam wszystkich. Mam ogromny problem i to forum jest moją ostatnią nadzieją. Czytam je i widzę, że są tu osoby,, które pomagają omzwierzętą, a Maks takiej pomocy potrzebuje….
Moja mama musiała się przeprowadzic- wynająć mieszkanie. W wyniku nieporozumienia –długa historia- w ostatniej chwili okazało się, że nie może się przeprowadzić z Maksem, naszym psem. Ja również wynajmuję pokój i po prostu nie mam warunków dla psa. Nie mamy też nikogo kto mógłby się nim zaopiekować, a czasu coraz mniej…. Teraz od kilku dni zamartwiamy się co zrobić.
Jestem w takim akcie desperacji że nie wiem czy nie będziemy musieli go oddać w jakies dobre ręce, gdzie będzie szczesliwy, a nie przetrzymywany na malym pokoju albo chowany jak za kare tam gdzie go nie chcą. Chyba nie ma dobrego rozwiązania tej sytuacji…
Drodzy Użytkownicy Forum, czy jesteście jakoś w stanie mi pomoc? Jest szansa żeby ktoś się nim zaopiekował? Podnieście mnie trochę na duchu bo w ciągu kilku następnych dni muszę coś wymyślić dla mojego kochanego towarzysza. Maks jest żywym, szczęśliwym, radosnym psiakiem. Uwielbia ruch, jest przyzwyczajony do spedzania czasu samemu, gdy wszyscy są w pracy. Co ja mogę powiedzieć- jest najlepszym psem na świecie i nie chce żeby kiedykolwiek było mu źle.